• górskie wyprawy

    Sobotni spacer

      Po ostatniej dość krótkiej wycieczce odczułem dość mocno niedosyt górskich wędrówek i mimo lekkiego załamania pogody zaplanowałem na kolejną sobotę poranny wypad. Pomyślałem sobie, że dobrze będzie wejść na Bukkenibbę, górkę, której nie udało mi się zdobyć zimą. Jednak siedząc w piątek w pracy i spoglądając za okno na nieustający deszcz, moje plany rozmywały się z każdą mijającą godziną. Nawet jeśli sobota miała okazać się bezdeszczowa (a taką właśnie pogodę zapowiadali) to i tak trasa może okazać się zbyt ciężka do przejścia. W końcu nie ma to jak grzęznąć w podmokłym gruncie. Z żalem zrezygnowałem z sobotniej wyprawy. Jednak w piątek wieczorem do głowy wpadł mi pomysł na inną…

  • górskie wyprawy

    Ørnaberget 340 m n.p.m.

      Ostatnie dni to niespodziewany napływ przyjemnej, słonecznej pogody. W ciągu tygodnia temperatury grubo przekraczały 20 stopni i dopiero na weekend zapowiadali ochłodzenie i nadejście silnego wiatru. Decyzję o wyjściu w góry planowałem od paru dni. A zważywszy na brak jakichkolwiek treningów w ostatnim czasie, wciąż dokuczające kolana (teraz już oba) oraz konieczność pójścia do pracy w sobotę musiałem poszukać sobie jakąś łatwą i krótką trasę. Wybrałem górkę o nazwie Ørnaberget. Portal ut.no wskazywał, że wzniesienie liczy zaledwie 340 m n.p.m. i że można wejść na nie w ciągu jednej godziny. Górka w sam raz dla mnie, pomyślałem. Tradycyjnie już postanowiłem wstać skoro świt, a nawet wcześniej, żeby móc podziwiać…