• górskie wyprawy

    Snøheim

    Wejście na Snøhettę było punktem programu mojej wyprawy w góry Dovrefjell. Ten najbardziej rozpoznawalny szczyt to niemal obowiązek każdej wycieczki w okolicy. Zdobycie Snøhetty w Dovrefjell to jak wejście na Rysy w Tatrach. Liczący 2286 m n.p.m. w folderach reklamowych często opisywany jest jako najwyższy szczyt Norwegii ale zaraz potem dodaje się, że oczywiście poza górami Jotunheimen, gdzie szczyty są dużo wyższe. Widać Norwedzy lubią mieć wszystko naj. Pogoda na weekend nie zapowiadała się najciekawiej, ale nie zniechęciło mnie to do ponad pięciogodzinnej jazdy. Pierwszym etapem marszu był punkt widokowy nazwany Viewpoint Snøhetta, o którym pisałem w poprzednim wpisie. Po obejrzeniu sobie tej atrakcji wróciłem do bazy wojskowej, przy której…

  • górskie wyprawy

    Dovrefjell: Viewpoint Snøhetta

    Druga połowa sierpnia i zbliżający się nieubłaganie koniec lata uświadomił mi, że już wkrótce dni staną się chłodniejsze i coraz krótsze. Przeczesując internetową mapę w poszukiwaniu ciekawych lokacji na kolejną wyprawę trafiłem na miejsce, które już od dawna widnieje na mojej liście interesujących miejscówek do zobaczenia. Dovrefjell, góry i park narodowy w środkowej Norwegii z unikalną polodowcową rzeźbą terenu, dziesiątkami szlaków turystycznych i strzelistymi szczytami. Aby tam dojechać potrzebowałem pokonać 400 km i spędzić w samochodzie ponad 5 godzin. Postanowiłem zatem zorganizować sobie wycieczkę nie na jeden, ale na dwa dni (i dwie noce). Podszedłem do tematu ambitnie. Jak już tyle jechać, to nie można wejść na byle górkę i…

  • górskie wyprawy

    Toreskyrkja 1364m n.p.m. & Heddersfjell 1462m n.p.m.

    Dokładnie tydzień po wizycie na Gaustatoppen, powróciłem do Rjukan. W planach miałem sprawdzenie ciekawie zapowiadającego się szlaku na górkę Toreskyrkja oraz przejście reklamowanym w folderach turystycznych szlakiem Sabtørstien. Przy okazji chciałem dorobić kilka fotek Gaustatoppen z poziomu gruntu, jako że poprzednio nie do końca mi się to udało. Idealnym miejscem na tego typu sesję zdjęciową jest Gaustablikk, ośrodek wypoczynkowy mieszczący się nd jeziorem Kvitåvatn i jego sąsiedztwo. Obrazek majestatycznej góry, i jej odbicie w jeziorze to coś pięknego. Poza tym to właśnie w tutaj, na skraju jeziora rozpoczyna się szlak na Toreskyrkja. Ze znalezieniem miejsca nie miałem problemu. Tabliczka z nazwą góry ulokowana jest tuż przy drodze, w niewielkiej zatoczce,…

  • górskie wyprawy

    Gaustatoppen 1883m n.p.m.

    Gaustatoppen to chyba najpopularniejszy szczyt w Norwegii. Rocznie na tę kamienistą górę wchodzi ponad 100 000 osób (dane z 2017 roku) i oprócz Preikestolen czy Trolltungi jest swoistą wizytówką kraju fiordów. Co ciekawe, Gausta nie jest najwyższym szczytem w Norwegii (to miano dzierży Galdhøpiggen, mierzcy 2469m n.p.m.). Na atrakcyjność Gaustatoppen złożyło się zapewne kilka czynników, między innym dość bliska odległość od stolicy kraju (zaledwie 180 km), roztaczający się ze szczytu widok (panorama obejmuje podobno 1/6 całej Norwegii), działające na górze schronisko oferujące oprócz noclegów także posiłki oraz kursującą wewnątrz góry kolejkę, która (za opłatą oczywiście) przewozi turystów w górę lub w dół.     Na Gaustatoppen natknąłem się przypadkiem, przejeżdżając…

  • górskie wyprawy

    Ramberg

      Po powrocie do Moss z tygodniowego pobytu w Polsce, nie bardzo wiedziałem co zrobić z resztą niedzieli. Jakiś spacer po Jeløy, pomyślałem, byłby całkiem dobrym pomysłem. Ponoć to fajne miejsce z wieloma ciekawymi i pięknymi ścieżkami. Zaraz potem uprzytomniłem sobie, że co z tego że piękne, jak płaskie. A do najbliższych gór jakieś trzy godziny jazdy. Ale chwila, chwila, przecież byłem nie tak dawno na Bjørnasen, a nie była to najwyższa górka w okolicy. Prędko zasiadłem do internetu, żeby obczaić szlak na tę najwyższą. Przy czym słowo najwyższa może wzbudzić uśmieszek politowania jeśli chodzi o Ramberg, mimo że faktycznie w całej Moss Kommune nie ma wyższego wzniesienia. Ramberg (nie…

  • górskie wyprawy

    Bjørgovarden 1138 m n.p.m. & Fjellenden 1145 m n.p.m.

      Mijał już miesiąc od czasu rozpoczęcia nowej pracy w Norwegii a ja wciąż nie wybrałem się z wizytą w tutejsze góry. Wejście na Bjørnåsen sprzed miesiąca nie liczę, jako że 138m wysokości szeregowało ów szczyt raczej wśród wzniesień. A ja potrzebowałem zaczerpnąć prawdziwie górskiego powietrza. Wydawałoby się, że Norwegia to kraj o typowo górskim krajobrazie. Ale okazuje się, że nie wszędzie. Położony na południu, sąsiadujący ze Szwecją rejon Østfold to tereny nizinne, z pojedynczymi wzgórzami, które rzadko przekraczają 100-200 m n.p.m. Mieszkanie w Østfold potrafi być męczące, jeśli kocha się górskie wędrówki. Najbliższe warte zainteresowania szlaki znajdują się jakieś dwie i pół godziny drogi stąd. Decyzja gdzie pojechać i…

  • górskie wyprawy

    Bjørnåsen

      No i jestem z powrotem. Po kilkumiesięcznej przerwie powróciłem do Norwegii. Nowa praca, nowe miejsce, nowe możliwości, można by powiedzieć. Trafiłem tym razem w okolice Moss, na południu kraju, w miejsce, które jest chyba najbardziej płaskim rejonem Norwegii. Najwyższym szczytem Østfold (południowej dzielnicy kraju) jest licząca zaledwie 336 metrów Slavasshøgda. W samym sąsiedztwie Moss jest jednak dużo gorzej. Pierwszy tydzień pracy minął jakoś szybko i postanowiłem rozejrzeć się za jakąś fajną trasą na niedzielę. Podejrzewałem, że będę musiał zadowolić się jedynie wyprawą do lasu, zwłaszcza, że brak auta wykluczał jakiekolwiek dalsze wypady. Jednak wypatrzyłem na mapie górkę, a właściwie wzniesienie niedaleko Moss, na które mógłbym wejść. Górka nazywa się…

  • górskie wyprawy

    Reset raz jeszcze

      Na akcję ratowania paszportu wyruszyłem trzeciego dnia po tym jak go zgubiłem. Dzień później lało niemal cały dzień. Następnie wiało niemiłosiernie, choć udało mi się wtedy wybrać na Blomstølen i przejść ponad 30 km. I dopiero kolejnego dnia, korzystając z nieprzewidzianej dobrej pogody ruszyłem ratować swoją zgubę. Nastawiałem się na dotarcie do miejsca, w którym poprzednio zawróciłem, wierząc, że to tam znajduje się mój polar a w nim zagubiony paszport. Byłem przekonany, że pośpiesznie wówczas zawróciłem spostrzegłszy brak bluzy i nie rozejrzałem się uważnie, podczas gdy moja zguba zapewne leżała po moimi nogami. Mając zapis tamtej trasy w telefonie ruszyłem ku owemu miejscu z przekonaniem, że nie wrócę z…

  • górskie wyprawy

    Reset czyli plan awaryjny

      2018.09.05 To miał być udany tydzień w Norwegii. Całe siedem dni, które zamierzałem wykorzystać na przecieranie górskich szlaków i ładowanie swoich wewnętrznych baterii. Od dłuższego czasu przeglądałem mapę na stronie https://www.ut.no/kart/ i wybierałem ciekawe miejsca do odwiedzenia. Pełen optymizmu wsiadałem do samolotu i wciąż szczęśliwy z niego wysiadałem na lotnisku w Haugesund. Słońce zapowiadało przyjemny pobyt. Już następnego dnia chciałem wybrać się na dwudniową wyprawę, zabierając ze sobą namiot i śpiwór. Przygotowując się do tej wycieczki sprawdziłem w necie pogodę i mój optymizm uleciał jak powietrze z przebitego balonu. Okazało się, że dzień mojego przylotu miał być jedynym słonecznym dniem przez najbliższy tydzień. W oczy zajrzało mi widmo bezczynnego…

  • górskie wyprawy

    Blomstølen

      Ta wyprawa do Norwegii miała wyglądać zupełnie inaczej. Z niecierpliwością czekałem na kolejną okazję do górskich wędrówek i układałem plany, na jakie trasy mógłbym pójść. Tygodniowy pobyt w kraju fiordów chciałem przeznaczyć na dwa lub nawet trzy górskie wypady, w tym jeden z noclegiem pod namiotem. Niestety, jak to zwykle bywa z planami, nie zawsze wszystko idzie z ich przebiegiem. Ledwo dotarłem na miejsce, okazało się, że pogoda raczej się nie dopasuje do moich oczekiwań. To ja musiałem się dostosować. Na drugi dzień pobytu zapowiadano ulewne deszcze, ale kolejnego miało już nie padać. Tyle, że wiatr miał dochodzić do 10 m/s. Sporo, ale wolałem to od deszczu. Wybrałem się…