• górskie wyprawy

    Rørfjell

    Ci, którzy liznęli choć trochę języka norweskiego, wiedzą, że skoro w tytule widnieje słówko ‘’fjell’’, to wpis będzie dotyczył gór. A przynajmniej jednej. Cóż, dobra wiadomość jest taka, że owszem, fjell oznacza po norwesku górę i poniekąd o wędrówce na szczyt Rørfjell będzie ten wpis. Ale jest jeszcze ta druga wiadomość, nieco gorsza. Rørfjell znajduje się w Østfold i liczy zaledwie 114 m npm. Żeby zobrazować sobie jak wygląda szczyt o wysokości 114 metrów, wystarczy spojrzeć na zdjęcie powyżej. Tak, to jest szczyt góry Rørfjell. Otoczony drzewami i z wieżą widokową, bo sama góra widoków nie zapewnia. Południowo wschodni rejon Norwegii, wspomniany Østfold to tereny nizinne, gdzie krajobraz bardziej kojarzy…

  • górskie wyprawy

    Rollag

    Zimą zazwyczaj nie ma zbyt wiele okazji do powłóczenia się po górach. Wiadomo, wędrówka w głębokim śniegu nie należy do łatwych, chyba, że można skorzystać z rakiet śnieżnych. Ja niestety nie miałem jeszcze możliwości przetestowania tego wynalazku, choć kto wie co przyniesie przyszłość. Tęsknota do górskich ścieżek pojawia się jednak niezależnie od pory roku a biorąc pod uwagę jaką zimę mamy obecnie (tak, tak, w Norwegii na nizinach również brak śniegu), postanowiłem wybrać się w jakieś niewysokie górki. Przeszukując mapę w poszukiwaniu mało wymagających tras, natknąłem się na okolice małej osady Rollag, znajdującej się około 50 kilometrów na północ od miasta Kongsberg. Wujek Google wyliczył, że podróż na miejsce zajmie…

  • górskie wyprawy

    Våbrekka 582 m n.p.m.

    Weekendowe odwiedziny na wschodnim wybrzeżu Norwegii nie mogły obejść się bez chociaż jednej, krótkiej wycieczki w góry. O ile w środkowej części kraju (o północy nie wspominając) panują już prawdziwie zimowe warunki pogodowe, tak na samym wybrzeżu, niższe szczyty były ledwie przyprószone białym puchem. Sobotnie przedpołudnie zapowiadało się wietrznie ale przynajmniej bezdeszczowo. Wobec tego zbrodnią byłoby przegapienie okazji na jakiś krótki hiking. Wyszukałem na mapie dość ciekawie prezentującą się górkę w okolicy miasteczka Vikebygd. Nazywała się Våbrekka i wznosiła się na 582 m n.p.m. W pobliżu znajdowała się góra, na której kiedyś postawiłem już stopę, Trollafjellet. Fajnie byłoby wejść i na nią oraz na sąsiadującą Trollanipę, ale wspinaczka na oba…

  • górskie wyprawy

    Syningen 1047 m n.p.m.

    Ostatnio wspominałem, że planując wypad na Hydalshjallen, miałem w zanadrzu jeszcze jedną krótką wycieczkę do odbycia. Była to zaledwie 3 kilometrowa trasa na szczyt Syninngen (1047 m n.p.m.). Górka ta znajduje się u wylotu doliny Hemsedal, blisko miasta Gol. Wg opisu szlaku na stronie Ut.no, wejście na Syningn zajmuje około godziny, zakładałem zatem krótki i lekki spacerek a potem kilkugodzinny powrót na kwaterę. Po mroźnym marszu na Hydalshjallen, wstąpiłem do sklepu centrum Hemsedal po jakiś świeży prowiant i zaopatrzony w norweskie przysmaki udałem się w kierunku kolejnego celu wyprawy. Jadąc drogą 52 na południe, wzdłuż rzeki Hemsil, wypatrywałem zjazdu na Grønli, który miał mnie zaprowadzić na parking przy szlaku. Odnalazłem…

  • górskie wyprawy

    Hydalshjallen

    Na kolejny górski wypad postanowiłem wybrać się do doliny Hemsedal. Jakiś czas temu, gdy przejeżdżałem tamtędy, zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Chciałem więc zakosztować jakiejś wędrówki w tamtejszych górach. A że jesień była już w pełni, trzeba było korzystać z każdego weekendu oferującego słoneczna pogodę. Długo szukałem szlaku, który nie byłby tak drastyczny dla moich kolan jak ostatnio. Niestety większość tras wokół miasteczka Hemsedal (tak, główne miasteczko w rejonie nosi tą samą nazwę co cała dolina) jest przeznaczona dla wytrawnych chodziarzy z kolanami ze stali. Jednak po wytrwałych poszukiwaniach znalazłem coś, przy czym moje stawy nie powinny błagać o litość. Hydalshjallen, to punkt widokowy wznoszący się około 300 metrów nad…

  • górskie wyprawy

    Hustveitsåta 1187 m n.p.m.

    To miała być łatwa wycieczka. Dwu, trzy, góra czterogodzinny wypad w góry a potem kolejne sześć w samochodzie i powrót pod Oslo. Planując ten niedzielny wypad nie zamierzałem się forsować, tym bardziej, że sobotni wieczór miał być przeznaczony na spotkanie ze znajomymi. Z tego też powodu zrezygnowałem z innej, bardziej kuszącej górki w rejonie Hardangerfjord, gdzie na wejście potrzebowałem co najmniej 5 godzin męczącego marszu. Wybrałem mniej wymagający szlak, tak mi się przynajmniej wydawało. Impreza ze znajomymi przeciągnęła się do trzeciej w nocy (lub do trzeciej nad ranem, jak kto woli), a zanim położyłem się spać minęły jeszcze trzy kwadranse. Planowałem o szóstej być gotowy do drogi ale w tej…

  • górskie wyprawy

    Uførenuten, Råsunuten & Leirtjønnuten

    Po zakończeniu wycieczki na Vesle Nup miałem okazję odpocząć przez kilka godzin i zjeść coś w wynajętym na weekend domku (hycie). Przepakowałem się do większego plecaka, zabierając śpiwór i namiot i popołudniu ponownie ruszyłem na szlak. Tym razem nie miałem sprecyzowanych planów na zdobycie konkretnych szczytów. Okolica obfitowała w kilka górek, na które chciałem się wspiąć ale miała to być raczej spontaniczna wycieczka zakończona noclegiem. I choć do plecaka władowałem niezbędne minimum, to i tak ciążył mi podczas wędrówki niemiłosiernie. Początek mojej wędrówki rozpoczynał się w Haukeli Skisenter, ośrodku narciarskim, który poza sezonem zimowym raczej świeci pustkami, a okolicę odwiedzają jedynie właściciele położonych tutaj gęsto domków wypoczynkowych. Wspiąłem się na…

  • górskie wyprawy

    Vesle Nup

    Witajcie w Hardangervidda. Wędrówka po płaskowyżu Hardangervidda marzyła mi się już od dawna. I mimo, że już zdołałem o niego zahaczyć wspinając się na Język Trola czy przemierzając Szlak Królowej Sonji, to dopiero teraz, podczas zaledwie parogodzinnej wędrówki poczułem, że jestem we właściwym miejscu. Weekendowy wypad do Haukeli nie został jakoś pieczołowicie zaplanowany, ale gdy tylko pomyślałem o tych górach, to wiedziałem, że inna lokalizacja nie wchodzi w grę. Byłem w Haukeli już wcześniej, ale jedynie raz udało mi się pójść w tamtejsze góry. Opis tamtej wyprawy znajdziecie tutaj. Tym razem za cel obrałem sobie samotną górkę, wyrastającą na południowym krańcu płaskowyżu Hardangervidda. Górka nazywa się Vesle Nup i mierzy…

  • górskie wyprawy

    Skorve – Flyvrak

    O wejściu na Skorve zdecydowały głównie warunki atmosferyczne. Przez zachodnie wybrzeże Norwegii przechodził akurat orkan, niosąc ze sobą porywisty wiatr i ulewy. Moje plany związane z wejściem na którąś z górek w tamtym rejonie musiałem przesunąć na bliżej nieokreśloną przyszłość. Pojawiła się za to szansa, na eksplorację innych terenów i tak padło na Seljord. Prognozy nie przewidywały żadnych opadów w tej właśnie okolicy a jedynie silny wiatr. O szczątkach amerykańskiego samolotu, roztrzaskanego o zbocze góry w 1944 roku wyczytałem w internecie jeszcze przed wyprawą, nie było więc dla mnie zaskoczeniem, gdy natknąłem się na rozwidlenie szlaków niedaleko szczytu Gøysen i ścieżkę prowadzącą na miejsce katastrofy. Na dotarcie na miejsce potrzebowałem…

  • górskie wyprawy

    Skorve

    Seljord to nieduże miasteczko położone malowniczo pomiędzy górami w rejonie Telemark. Rozciągające się aż na 15 km jezioro Seljordsvatnet skrywa ponoć morskiego potwora, kuzyna Lessie ze szkockiego Loch Ness. Miejscowość przecina droga E134, do której dochodzi biegnąca na południowy wschód trasa 36. Na wschód od centrum miasteczka wznoszą się dwa masywy górskie: Mælefjell i Lifjell. Oba poprzecinane są siatką szlaków turystycznych. Jednak mnie interesował trzeci masyw, położony na północy, wznoszący się aż na 1370 m.n.p.m. (najwyższy szczyt – Gøysen), łańcuch górski Skorve. Celem mojej wędrówki było zaliczenie dwóch najwyższych punktów Skorve: wspomnianego Gøysen oraz sąsiedniego Nordnibba (1364 m n.p.m.). Pogoda zapowiadała się przyzwoicie, jeśli nie liczyć porywistego wiatru, który na…