górskie wyprawy

Ramberg

 

Po powrocie do Moss z tygodniowego pobytu w Polsce, nie bardzo wiedziałem co zrobić z resztą niedzieli. Jakiś spacer po Jeløy, pomyślałem, byłby całkiem dobrym pomysłem. Ponoć to fajne miejsce z wieloma ciekawymi i pięknymi ścieżkami. Zaraz potem uprzytomniłem sobie, że co z tego że piękne, jak płaskie. A do najbliższych gór jakieś trzy godziny jazdy. Ale chwila, chwila, przecież byłem nie tak dawno na Bjørnasen, a nie była to najwyższa górka w okolicy.
Prędko zasiadłem do internetu, żeby obczaić szlak na tę najwyższą. Przy czym słowo najwyższa może wzbudzić uśmieszek politowania jeśli chodzi o Ramberg, mimo że faktycznie w całej Moss Kommune nie ma wyższego wzniesienia. Ramberg (nie mylić z popularną miejscówką na Lofotach) wznosi się zaledwie na 140m n.p.m. a szlak nań prowadzący liczy sobie zaledwie 2 km (4,5 gdy zatoczy się pętlę idąc szlakiem Rambergløypa).

Pojechałem drogą 1060 prowadzącą na północ i zaparkowałem auto przy przystanku atobusowym jako, że nie było w pobliżu miejsc postojowych. Szlak zaczynał się przy końcu prywatnej drogi i za ostatnim domostwem, wśród krzaków, wysokiej trawy i czyhających w niej kleszczy. Nagle pożałowałem, że nie ubrałem długich spodni.


Wkrótce wąską ścieżkę zastąpiła szeroka leśna droga a szlak powoli zaczął piąć się w górę. Minąłem schodzące z naprzeciwka dwie panie z pieskami, dwie biegaczki a potem jeszcze jakiegoś rowerzystę wariata zjeżdżającego po korzeniach i skałach na złamanie karku. Leśna droga wyprowadziła mnie na inną, już utwardzoną. Dostrzegłem parking i zorientowałem się, że to w tym miejscu tak naprawdę zaczyna się szlak, lub raczej sieć szlaków po całej okolicy.
Moim drugim odkryciem był fakt, że szczyt Ramberg minąłem kilkadziesiąt metrów temu. Dziwne, bo nie mijałem po drodze nic co by mi o tym powiedziało. Jakaś tabliczka, kopiec kamieni (wystrzał armatni lub fajerwerki) czy cuś. Mijałem co prawda jakieś odgałęzienia szlaków, które wnikliwie studiowałem, ale żaden na szczyt nie prowadził. Chyba…
Z daleka można dostrzec, że na szczycie ”góry” zamontowano wysoki maszt antenowy. Jego również nie zauważyłem ale w lesie jak łatwo się domyślić przesłaniały wszystko drzewa.
Aby nie wracać tą samą trasą (szukać zaginionego szczytu nie bardzo mi się chciało), udałem się drogą na północ, tam gdzie wiódł szlak Rambergløypa. I tutaj dopiero, po wyjściu z lasu pokazały się jakieś widoczki. Nie byle jakie zresztą, bo panorama Oslofiordu z białymi trójkątami pomykających żagłówek pod targanymi wiatrem chmurami robiła wrażenie. W końcu mogłem skorzystać z aparatu.


Szlak wiedzie przez malowniczo położoną farmę a następnie znów odbija w las. Przeszedłem przez kolejne siedlisko kleszczy, dostrzegając jednego już maszerującego po mojej nodze ku ziemi obiecanej w zagłębieniu pod kolanem. Pozbyłem się dziada zanim dokonał inicjującego gryza.
Zanim na powrót zagłębiłem się w las, natknąłem się na odkryte w 1990 roku ryty naskalne z epoki brązu (3000 lat temu), jedyne jakie do tej pory odkryto w rejonie Moss. Nie są one tak dobrze zachowane, jak choćby te, eksponowane w niedalekim Sarpsborg i w nie najlepszym stanie dotrwały do naszych czasów. Zapewne dlatego, że wykonano je w piaskowcu a nie w granicie. Na rysunkach można dopatrzyć się kształtów statków wraz z załogami. Jest ich ponoć aż 33.


Minąłem ponownie panie z pieskami i zapewne tego samego rowerzystę, który, o dziwo wciąż żywy pędził leśno – polną drogą. Droga ta zaprowadziła mnie obok domków wypoczynkowych, na wybrzeże a potem z powrotem na drogę 1060, gdzie odnalazłem swój samochód. Pętla, którą zatoczyłem zajęła jakąś godzinę i 45 minut spokojnego marszu.

Nieco później odkryłem, dlaczego nie trafiłem na szczyt.Wynikło to z tego, że nazwa Ramberg odnosi się do miejsca, gdzie stoi farma, a sam wierzchołek góry to Rambergåsen. No cóż. Zawsze można wybrać się tam jeszcze raz.

 

 

I came back to Moss last Sunday after one week break and I wondered what could I do with the rest of the day. The good idea seemed to be to go out somewhere and walk around. They say that on Jeløy island there are many beautiful paths and places to visit. Maybe they are beautiful, I thought but definitely flat. The nearest mountains were at least three hours driving from this place.
And then I realized that I climbed to not so high ”mountain” here, couple weeks ago, and it wasn’t the highest point in the neighborhood. I checked that the highest one is Ramberg (you could here that name somewhere at Lofoten islands),which lies very close to Bjørnasen and it is in fact the highest ”mountain” in Moss Kommune with its 140 meters above sea. The trail to the top has only 2 km but if you decide to go longer, you can choose Rambergløpa trail which has approx 4,5 km and goes around the mount.
The starting point is near 1060 road, close to the crossroads, more less in the middle of the island. You can find the trail at the end of private road, behind the last house. Unfortunately there is no parking lot. I left my car close to buss stop.
First one hundred meters lead between bushes and high grass, but then you go into the forest and trail slowly rises up.
When I ended up on an asphalt road, I realized two things. First, I finally founded a parking lot and probably better starting point for this and also for other trips in this area. And second thing: I missed the summit. In fact, top of Ramberg is hidden somewhere in the forest and if there is any path leading to this point I had to miss it. It seems to be ridiculous, because there is a huge antenna mast at the top of the mountain, and you can see it from the distance. But here, in the woods, everything is hidden behind the trees.
I decided to not go back the same route, but continued marching along Rambergløpa trail. And that was a great idea. Soon, I left the trees behind and finally I got some views. I saw the panorama view of Oslofjord with small white sailboats on it and dark, rain clouds on the sky.


I passed the beautiful located farm and after that I went again between the trees. Just before the woods I found info about rock carving from the Bronze Age and a rock with where someone, 3000 years ago graved a picture of 33 ships together with crewmen. The picture wasn’t in good condition (not as the others, discovered for example in Sarpsborg),but this is the only one such thing in Moss area.
Some time later I get out from the forest, passed by some summer houses and coast line and finally reach the road which led me to my car. All the route took me an hour and 45 minutes.

Much later I realized why I didn’t find the summit of Ramberg. In fact the mountain is called Rambergåsen and Ramberg is a place where the nearest farm is located. Well, it seems that I have a reason to get there again.