• górskie wyprawy

    Steinslandsnuten

      To była spontaniczna wycieczka. Pogoda podczas weekendu była raczej średnia i ciężko było zaplanować jakąś bardziej imponującą wyprawę. Poza tym moje kolana po ostatnich wyczynach jeszcze nie doszły do siebie i wolałem je tylko lekko rozruszać. Wybór padł na jedną z łatwiejszych górek w okolicy, opisywaną już kiedyś tutaj, czyli Steinsladndsnuten. Podczas wędrówki przez dolinę Aurdal, napotkałem stado kóz, stojące na drodze. Kozy, początkowo nieco spłoszone nie miały za bardzo gdzie czmychnąć więc z konieczności musiałem się wcisnąć między nie a płot z siatki. Zwierzątka po chwili nabrały większej pewności i zaciekawieniem obserwowały moje poczynania. Wspólnie dotarliśmy do bramy przez którą przelazłem i od tej pory maszerowałem już sam.…

  • Wycieczki z Tymkiem

    Tymek na Ormåsen

      Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem odświeżenia sobie trasy na Ormåsen. Jest to dość charakterystyczna górka o wysokości 558 m n.p.m. wznosząca się nad miejscowością Ølensvåg. Kiedy okazało się, że parę najbliższych dni będzie wreszcie pogodnych, pomysł wejścia na tę górę powrócił. Udało mi się też zachęcić swojego najstarszego trolla do wspólnej wędrówki i tak pewnego, wcale nie aż tak słonecznego poranka wybraliśmy się w drogę. Dojeżdżając do Ølensvåg widziałem szczyt Ormåsen skąpany w chmurach. W pewnym momencie na szybie auta pojawiły się nawet krople deszczu i na poważnie zacząłem się zastanawiać nad celowością naszej wyprawy. Nim jednak dojechaliśmy na miejsce, przestało padać i uznałem, że nie ma…

  • górskie wyprawy

    Bukkanibba

      Ostatnia wyprawa dała mi nieźle w kość, musiałem więc tym razem znaleźć jakąś łatwiejszą trasę. Mój wybór padł na Bukkanibbę (nie mylić z Bukkenibbą). Na górce tej jeszcze nie byłem, a że trasa tylko w początkowej fazie wymaga nieco wysiłku, zdecydowałem się właśnie na nią. Dojechałem do Ølensvåg, gdzie zaczynał się szlak (przy drodze 543 prowadzącej do Bjoa). Z tego samego miejsca można dotrzeć na Gråhorgę, więc początek trasy znałem dość dobrze. Po dotarciu na wsokość około 300 m n.p.m. zrobiło się bardziej płasko a ja powoli dochodziłem do siebie po stromym podejściu. Jakiś kilometr dalej zszedłem z drogi, kierując się za oznaczeniami szlaku, w kierunku Bukkanibby. Ścieżka nie…

  • górskie wyprawy

    Zimowe wejście na Krakkanuten

      Krakkanuten to dość popularna górka, którą można odwiedzić mając minimum dwie godziny wolnego czasu. Podejście nie jest szczególnie wymagające a widoki zachwycają jeszcze zanim postawi się nogę na szczycie. Najpopularniejszym szlakiem na górę jest ten, zaczynający się przy domu modlitwy, tuż przy drodze E134 w wiosce Øvre Vats. Parking jest bezpłatny a dojście do samego szlaku to kwestia dwóch, może trzech minut. Istnieje jeszcze jedna ścieżka, prowadząca od południowego zachodu i bardziej stroma, ale zbadanie jej pozostawiłem sobie na kiedy indziej. Krakkanuten is quite popular mountain, which you can visit if you have a minimum of two hours of free time. Climbing is not especially difficult and the views…

  • górskie wyprawy

    Gråhorga 740 m n.p.m.

      Cały wrzesień spędzony w Polsce sprawił, że już podczas podróży do Norwegii rozmyślałem o kolejnej górskiej wyprawie. Mówiono mi, że wrzesień był zimny i deszczowy ale już dwa dni po moim powrocie miało świecić ładne słoneczko i być całkiem ciepło. Podejrzewałem jednak, że kilkutygodniowe opady pozostawiły trwałe ślady na szlakach w postaci głębokich kałuż i błota. Z drugiej strony tak długa absencja spowodowała, że nie zamierzałem się ograniczać w wyborze miejsca na kolejną wycieczkę. Mogłem przecież założyć nieprzemakalne spodnie, stuptupy czy inny sprzęt znaleziony w swoim arsenale. Z Polski przywiozłem nowe buty trekkingowe (AKU Tribute II) z membraną Gore-Tex, więc nadarzała się okazja aby je przetestować na bardziej wymagającej trasie.…

  • górskie wyprawy

    Middagshaugen i Bukkenibba

      Nadszedł w końcu rewanżu za nieudane wejście na Bukkenibbę. Korzystając z norweskiego lata, słonecznej pogody i ciepłych dni, zaplanowałem sobotnią wyprawę tak, żeby oprócz wspomnianej górki zahaczyć również o sąsiedni Middagshaugen. Obie górki leżą tak blisko siebie, że nie sprawia wielkiej różnicy zboczenie nieco ze szlaku na Bukkenibbę aby wejść na inny szczyt. Tradycyjnie już miałem wstać skoro świt, a nawet wcześniej aby wyrobić się na wschód słońca ale moje plany nie do końca poszły tak jak chciałem. Otóż najzwyczajniej w świecie zaspałem. Obudziłem się 45 minut później niż zakładałem więc w pośpiechu się ubrałem i zjadłem na szybko śniadanie. Potem około 10-15 minut zajęło mi dotarcie na miejsce…

  • górskie wyprawy

    Zachód słońca na Steinslandsnuten

      Steinslandsnuten był na mojej liście celów już w zeszłym roku. Nie udało mi się jednak wygospodarować czasu, żeby się na niego wspiąć a szkoda, bo górkę warto odwiedzić. Przekonałem się o tym w niedzielę wieczorem i przy okazji załapałem się na zachód słońca. Ale po kolei. Ostatni tydzień to wręcz przeciwieństwo poprzedniego. W Norwegii zapanowało lato, temperatury sięgają grubo powyżej dwudziestu stopni a deszcz pojawia się rzadko. Z uwagi na inne zajęcia w ciągu dnia zaplanowałem wypad w góry na sobotę wieczór, jednak popołudniowy deszcz zmusił mnie do zmiany terminu na niedzielę. Chodziła mi po głowie Bukkenibba, jednak jako że wyprawa na tę górkę mogła trochę potrwać a i dojazd…

  • górskie wyprawy

    Sobotni spacer

      Po ostatniej dość krótkiej wycieczce odczułem dość mocno niedosyt górskich wędrówek i mimo lekkiego załamania pogody zaplanowałem na kolejną sobotę poranny wypad. Pomyślałem sobie, że dobrze będzie wejść na Bukkenibbę, górkę, której nie udało mi się zdobyć zimą. Jednak siedząc w piątek w pracy i spoglądając za okno na nieustający deszcz, moje plany rozmywały się z każdą mijającą godziną. Nawet jeśli sobota miała okazać się bezdeszczowa (a taką właśnie pogodę zapowiadali) to i tak trasa może okazać się zbyt ciężka do przejścia. W końcu nie ma to jak grzęznąć w podmokłym gruncie. Z żalem zrezygnowałem z sobotniej wyprawy. Jednak w piątek wieczorem do głowy wpadł mi pomysł na inną…

  • górskie wyprawy

    Bukkenibba – podejście pierwsze

      Na górkę o oryginalnej nazwie Bukkenibba chciałem wejść już od dłuższego czasu. Szczyt kusi mnie właściwie każdego dnia, bo podobnie jak Aksla, Vardafjell czy Krakkanuten, widuję go za każdym razem jadąc do lub z pracy. Znajduje się vis a vis Aksli jednak jedyna znana mi droga na górę ma swój początek w oddalonej jakieś dziesięć kilometrów od mojego domu miejscowości Ølensvåg. Jeśli jakiś alternatywny szlak znajduje sie bliżej to ja o tym nie wiem i podejrzewam, że jedyna opcja aby się tego dowiedzieć to dotrzeć na szczyt i na miejscu rozejrzeć się za innymi trasami. Uznałem, że wystarczająco długo już siedziałem bezczynnie próbując wykurować kolano (bez rezultatów zresztą) i…