• Wycieczki z Tymkiem

    Overnatting på Vardafjellet

      Wypad w góry z namiotem chodził mi po głowie już od dłuższego czasu. I pomimo, że moja przygoda z emigracją w Norwegii się skończyła, na miejscu wciąż pozostało sporo mojego turystycznego sprzętu. Podsunąłem pomysł nocowania w górach swojemu najstarszemu trollowi a ten z entuzjazmem zgodził się uczestniczyć w takiej przygodzie. Polecieliśmy na krótki, bo zaledwie weekendowy wypad, aby skorzystać ze słonecznej pogody, od ponad miesiąca nawiedzającej kraj fiordów. Okazało się, że dotarliśmy w ostatniej chwili, bo już na niedzielne popołudnie zapowiadali deszcz. Nie pamiętam, kiedy ostatnim razem nocowałem w namiocie, a spanie w górach to w ogóle miała być dla mnie nowość. Wobec tego wybrałem góry, które już znałem:…

  • górskie wyprawy

    Vardafjellet 377m n.p.m.

      Długo zastanawiałem się dokąd wybrać się na kolejną wycieczkę. Na większości najbliższych szczytów już byłem i wolałem pójść na jakąś nową trasę niż zdobywać po raz kolejny tę samą górę. Nie ma w tym (w wchodzeniu na te same szczyty) oczywiście nic złego. Już od jakiegoś czasu chodzą mi po głowie myśli, aby po raz kolejny odwiedzić Krakkanuten lub odświeżyć sobie szczyty w okolicy Olensvåg, na które kiedyś się wspinałem. Tym razem jednak chciałem czegoś nowego, a jednocześnie w miarę blisko. Po długim wpatrywaniu się w mapę na stronie ut.no, mój wybór padł na górkę Vardafjellet. Tak, wiem, nazwa brzmi znajomo. Nie jest to ta sama góra, która sąsiaduję ze…

  • górskie wyprawy

    Åksla, Vardafjellet i Stemvatnet

      Przy utrzymującej się od paru tygodniu wakacyjnej pogodzie zamiast zadawać sobie pytanie czy będę mógł się gdzieś wybrać w weekend, mogłem raczej zapytać na którą górkę iść. Tym razem, pomimo kilku jeszcze nie zdobytych szczytów w okolicy postanowiłem powrócić na Akslę. Kiedy rok temu po raz pierwszy wspiąłem się na tę górę zostałem wręcz oczarowany klimatem jaki na niej panował. I widokami oczywiście też, mimo że tak naprawdę widoki było nieco ograniczone (dla nie wtajemniczonych przypomnienie tamtej wyprawy tutaj). Ponownie na Akslę wlazłem zimą i wtedy również niewiele ze szczytu dojrzałem (opis wycieczki tutaj). Tym razem liczyłem na niczym nie przesłoniętą panoramę Vats i okolic. Poza tym zeszłotygodniowy wypad…