górskie wyprawy

  • górskie wyprawy

    Grytenuten

      Gryttenuten to kolejne miejsce, co do którego snułem plany już od dłuższego czasu. Górka położona jest w strategicznym miejscu, na skrzyżowaniu trzech fiordów i w sąsiedztwie paru kolejnych. Dzięki swej wysokości (liczy 862 m n.p.m.), widoki jakie się roztaczają ze szczytu przy ładnej pogodzie, parugodzinna, męcząca wędrówka przestaje mieć znaczenie. Zapowiadała się kolejna słoneczna, choć wietrzna niedziela. Porywy wiatru miały dochodzić do 10 -11 m/s ale nie przerażało mnie to aż tak bardzo, żeby zrezygnować z wyprawy. Zmiana czasu w nocy z soboty na niedzielę podziałała motywująco. Dzięki dodatkowej godzinie miałem szansę na wejście na szczyt podczas wschodu słońca. Wyjechałem z domu gdy było jeszcze ciemno i ponad godzinę…

  • górskie wyprawy

    Dronningstien

      Dronningstien, czyli Szlak Królowej Sonji to kolejne miejsce, zajmujące czołowe miejsce na mojej liście miejsc do odwiedzenia. Dowiedziałem się o tej trasie jakieś dwa lata temu, przy okazji wycieczki na Język Trolla i od tamtego momentu z utęsknieniem oczekiwałem okazji, aby się nań wybrać. Owa wiekopomna chwila w końcu nadeszła. Według informatora turystycznego, w ciągu ostatnich 20 lat, królowa Sonja, małżonka króla Haralda V, upodobała sobie piesze wędrówki w okolicach Hotelu Ullensvang. Aby uhonorować jej częste wizyty (i zapewne aby przyciągnąć więcej turystów), miejscowe władze postanowiły nadać jednej z najbardziej widowiskowych tras w okolicy, jej imię. I tak powstał Szlak Królowej Sonji, który jak podkreśla ulotka, jest oficjalnie jedyny…

  • górskie wyprawy

    Haraldseidvatnet & Alnedalsvatnet

    2017.10.15 Tydzień po powrocie z wyprawy na Kongevegen, pogoda nie przedstawiała już się tak dobrze. Co prawda było znacznie cieplej, ale i bardziej deszczowo. Dodatkowo, siejący spustoszenie na Wyspach orkan Brian, zwiastował silne wiatry także i w Norwegii. Wszystko przemawiało za tym, aby zostać w domu. A jednak ciągnęło mnie, aby wyjść i przespacerować się chociaż trochę na świeżym powietrzu. Nie zależało mi na zdobywaniu kolejnych szczytów więc ostatecznie wyszukałem trasę po płaskim, wokół jeziora Haraldseidvatnet, w odległej o kilkanaście kilometrów osadzie Haraldseid. Niedziela okazała się pochmurna lecz bezdeszczowa. Wiedziałem jednak, że muszę się przygotować na mokry teren, bo po całotygodniowych opadach będę zapewne maszerował po kałużach, grzęzawiskach i nasiąkniętym…

  • górskie wyprawy

    Borgund stavkirke

      Na temat kościółka w Borgund już pisałem z okazji mojej wcześniejszej wizyty w tym miejscu (Borgund stavkirke). Będąc w pobliżu po raz kolejny, nie mogłem oprzeć się, aby i tym razem nie pstryknąć mu kilku fotek. Tym bardziej, że miałem możliwość pooglądać go nieco dłużej niż za pierwszym razem. Niestety i teraz ominęła mnie przyjemność zajrzenia do wnętrza. Cóż, może następnym razem …  ????   I wrote about Borgund stavkirke earlier, after my first visit at this place (Borgund stavkirke). Now, when I came here again, I couldn’t resist to take some more pictures. Unfortunately, also this time I couldn’t take a look inside the church. Maybe next time…

  • górskie wyprawy

    Kongevegen: Vindhellvegen

      ‘’ Ktokolwiek będziesz w Nowogródzkiej stronie…’’, tak można by zacząć moją przygodę z Kongevegen (zmieniając oczywiście nazwę miejsca). Będąc latem przejazdem w Borgund, gdzie podziwiałem piękny kościółek klepkowy, w oczy rzuciła mi się duża tablica informacyjna na temat starej drogi przez góry. Ale (i tu znów można by zacytować poetę, innego zresztą) ‘’ Kto by się tam uczył, pytał, Dowiadywał się i czytał…’’ Zrobiłem fotkę owej tablicy a wczytywać się w temat zacząłem już po powrocie do domu. I im więcej czytałem, tym bardziej fascynowało mnie to miejsce. A właściwie kilka miejsc, bo cała Kongevegen (Królewska Droga) liczy 110 km i wiedzie z Vang do Lærdal (Sogn og Fjordane).…

  • górskie wyprawy

    Kongevegen: Galdane

      Po przejściu jakichś 27 km na trasie Maristova – Kyrkjestølen – Maristova (i zaliczeniu dodatkowo jednej górki), miałem jeszcze połowę dnia do wykorzystania. Uznałem, że odpocznę trochę i mogę wybrać się na jedną z tras zaplanowanych na niedzielę. Wcześniej jednak dobrze byłoby coś zjeść. Z mojego wcześniejszego pobytu w Borgund kojarzyłem muzeum kościoła Borgund, gdzie mogłem się zatrzymać i zapewne wrzucić do żołądka coś ciepłego. Tam też się skierowałem. Z Maristovy do Borgund jest zaledwie kilkanaście minut jazdy. Wkrótce byłem na miejscu, zaskoczony ilością aut na parkingu i piechurów wyruszających na trasę. Ku mojemu rozczarowaniu muzeum wraz z kafejką były zamknięte. Okazało się, że spóźniłem się ze swoją wycieczką.…

  • górskie wyprawy

    Bezimienny szczyt przy Kyrkjestølen

      Górka wznosząca się za Kyrkjestølen wyglądała o tyle kusząco, że już z daleka dostrzegłem prowadzącą na nią ścieżkę. Na pewno większa frajdę sprawiłoby postawienie stopy na którymś z sąsiednich szczytów, o nazwach Kyrkjenøse lub Støgonøse, obydwa wyglądały bowiem imponująco. Jednak pierwsza zdawała się zbyt stroma i wejście na nią wiązałoby się z okrążeniem jej w poszukiwaniu dogodnego podejścia, druga natomiast znajdowała się za daleko. Mając więc w perspektywie jeszcze ponad 10-cio kilometrowy powrót, musiałem brać co dają, czyli najbliższą górkę. Jak widać na mapie, nie tylko dla mnie prezentowała się ona mało imponująca, skoro obie sąsiednie otrzymały swoje nazwy, a dla tej środkowej nikt się jakość nie pofatygował z…

  • górskie wyprawy

    Kongevegen: Maristova – Kyrkjestølen

      Droga Królewska (Kongevegen) zafascynowała mnie, gdy tylko się z nią zetknąłem. Pierwsze informacje na jej temat zacząłem zbierać po swojej objazdowej wycieczce w czerwcu. Powrót w okolice Borgund i przejście co najmniej dwóch odcinków Kongevegen umieściłem w ścisłej czołówce swojej listy pieszych tras do zbadania. Lato okazało się deszczowe a i ja zmagałem się z kontuzją achillesa, co wiązało się z ograniczonymi wypadami w teren. Teraz, gdy przyszła jesień musiałem śpieszyć się, póki jeszcze jakiekolwiek wędrówki w wyższych partiach gór są w ogóle możliwe. Po spędzeniu całego miesiąca w Polsce, na początku października wróciłem do krainy fiordów i od razu rozpocząłem planowanie. Kongevegen to liczący 110 km szlak łączący Vang i…

  • górskie wyprawy,  Wycieczki z Tymkiem

    Grindeneset

    2017.08.25 Grindeneset to malownicze miejsce nad brzegiem fiordu Grindafjorden, do którego wiedzie łatwa, parukilometrowa ścieżka. Chodziłem nią kilka lat temu, wiedziałem więc, że jest to idealna trasa, na którą mogę zabrać Tymka. Ostatecznie pojechaliśmy nie we dwójkę, ale w trójkę, dokładając do towarzystwa Michasia. Miejscowość Grinde (Tysvær kommune, Rogaland)  leży tuż przy drodze E134, niedaleko Aksdal, więc dojazd nie jest skomplikowany. Zjechaliśmy na rondzie w kierunku Nedstrand i po kilkuset metrach odbiliśmy w lewo, gdzie kierowały nas tablice informacyjne. Chwilę później już parkowałem auto. Szlak na Grindeneset rozpoczyna się po przekroczeniu drewnianego mostku i dotarciu na polanę z ustawionymi pionowo w ziemi siedmioma ogromnymi kamieniami nagrobnymi (Bautasteinar). Zgodnie z informacją,…

  • górskie wyprawy

    Jettegrytene

      Kilka kilometrów na wschód od Åkrafjordu znajduje się nieduża lecz malownicza dolina Rullestad. Przejeżdżający drogą E134 mogą dojrzeć wodospad Sagfossen, którego wody spływają do jeziora Rullestadvatnet. Tuż przy jeziorze znajduje się otwarty w 2008 roku kamping i pole namiotowe. Podróżni mogą rozkoszować się wypiekami piekarni, zjeść lokalne przysmaki w kafejce lub skorzystać z niewielkiego sklepu. Dodatkowymi atrakcjami kampingu są: boisko do siatkówki plażowej, możliwość wypożyczenia łódki lub kajaku oraz ekspozycja ciekawych kamieni i minerałów. Ci, którzy preferują aktywny wypoczynek, odnajdą w okolicy kilka mniej lub bardziej wymagających szlaków turystycznych. A few kilometers east of Åkrafjord is a small but charming Rullestad valley. Driving by E134 road you can see…