górskie wyprawy
-
Håfjell i inne górki
Håfjell znajdował się na mojej liście do zdobycia już od dłuższego czasu. Nigdzie jednak nie potrafiłem znaleźć szlaku, który na tę górę prowadzi. Z czasem docierało do mnie, że być może żadnej ścieżki nie ma i prawdopodobnie będę musiał iść na przełaj. Posprawdzałem wszystkie dostępne na necie mapy i obmyśliłem taki plan: wejście z Vestvoll na Friarane, zdobycie Hovdy (530m n.p.m.), zejście i mijając ponownie Friarane udać się na Litle Kjort, Brennestag i dopiero stamtąd poszukać drogi na Håfjell. Zejście miało nastąpić do Blikry, skąd bliziutko byłoby do pozostawionego na parkingu w Vestvoll auta. Taka wariacja na temat fire på ein dag. Wydrukowałem mapki i pozostało poczekać na łaskawość…
-
Vakadalen
Podczas tego weekendu nie planowałem żadnego łażenia po górach. Miałem inne plany a poza tym chciałem dać odpocząć moim obolałym nogom. W dodatku pogoda nie sprzyjała pieszym wędrówkom. Kiedy jednak w niedzielę koło południa wyjrzałem przez okno, okazało się, że na dworze jest całkiem przyjemnie i można się gdzieś wybrać. Choćby na niedługi spacer. Uznałem, ze mogę wybrać się do Aurdal. Szybko spakowałem się i ubrałem ciepło. Wsiadłem do auta i po drodze na miejsce wpadłem na pomysł wycieczki w zupełnie inne miejsce. Aurdal mimo swego uroku było już przeze mnie odwiedzane w tym roku dość często, przez co zdążyło mi spowszechnieć. Przypomniałem sobie na szczęście o innej, w miarę…
-
Soleimsgrønnuten, Smørnut & Hollestadnuten
Słoneczna pogoda skończyła się akurat tego dnia, kiedy zaplanowałem kolejną wyprawę. Miałem zamiar wrócić do Etne i Litedalen i spróbować swoich sił na szczytach, na które nie wszedłem w zeszłym tygodniu. Zachmurzone niebo i przelotne opady podawane w prognozach nie mogły mnie zniechęcić. I tak w sobotę rano byłem gotowy. Wsiadłem w auto gdy tylko zrobiło się widno i pojechałem na miejsce. Zaparkowałem auto przy drodze prowadzącej do jeziora Hårlansvatnet, gdzie odchodziła żwirowana droga w kierunku moich celów. Sądząc z mapy i tego co udało mi się zobaczyć z przeciwległego zbocza tydzień wcześniej, droga wychodziła na górę razem z liniami wysokiego napięcia pomiędzy szczytami Soleimsgrønnuten i Smørnut. The Sunny weather ended…
-
Litedalen i zimowe klimaty
Dzisiejszy wpis wzbogaciłem o wersję angielską. Today I added also english version. 2016.11.06 Cały tydzień planowania, oglądania map, wybierania trasy i sprawdzania codziennie pogody. Tyle przygotowań a nogi i tak poniosły mnie w zupełnie inne miejsce. Ale po kolei. Na początku tygodnia zacząłem rozglądać się za kolejną górką do wejścia i uznałem że pora zabrać się za szczyty w Etne. Miasteczko, położone jakieś 20-30 minut drogi od miejsca, gdzie mieszkam otoczone jest kilkoma fascynujacymi pasmami górskimi. Wyszukałem na mapie trzy położone blisko siebie szczyty, które można by przejść jeden po drugim i zapytałem znajomego, mieszkającego w Etne jak tam trafić. Otrzymałem odpowiedź że to dość łatwa i przyjemna trasa na szczyt…
-
Deszczowa wyprawa na Grånuten i Fuglen
Po dwóch tygodniach przerwy ponownie znalazłem się na szlaku. Tym razem padło na sąsiadujące ze sobą szczyty Grånuten i Fuglen. Na obu byłem już wcześniej lecz były to osobne wyprawy. Tym razem zamierzałem wejść na obie górki a dodatkowo sprawdzić zupełnie inny szlak, który odkryłem wracając ostatnio z wycieczki na Vardafjellet. Trasa zaczyna się w miejscu o nazwie Frøland, przy drodze 736 łączącej trasy 513 oraz 738. W pobliżu znajduje się malownicze jeziorko Frølandsvatnet. Słoneczna pogoda niestety już się skończyła i musiałem nastawić się na bardziej wilgotne klimaty. Nie przejąłem się tym. Prognozy nie przewidywały ulewnych deszczów, silnego wiatru ani żadnego innego uciążliwego dla wędrówki elementu. Pomijałem przelotne deszcze,…
-
Vardafjellet 377m n.p.m.
Długo zastanawiałem się dokąd wybrać się na kolejną wycieczkę. Na większości najbliższych szczytów już byłem i wolałem pójść na jakąś nową trasę niż zdobywać po raz kolejny tę samą górę. Nie ma w tym (w wchodzeniu na te same szczyty) oczywiście nic złego. Już od jakiegoś czasu chodzą mi po głowie myśli, aby po raz kolejny odwiedzić Krakkanuten lub odświeżyć sobie szczyty w okolicy Olensvåg, na które kiedyś się wspinałem. Tym razem jednak chciałem czegoś nowego, a jednocześnie w miarę blisko. Po długim wpatrywaniu się w mapę na stronie ut.no, mój wybór padł na górkę Vardafjellet. Tak, wiem, nazwa brzmi znajomo. Nie jest to ta sama góra, która sąsiaduję ze…
-
Gråhorga 740 m n.p.m.
Cały wrzesień spędzony w Polsce sprawił, że już podczas podróży do Norwegii rozmyślałem o kolejnej górskiej wyprawie. Mówiono mi, że wrzesień był zimny i deszczowy ale już dwa dni po moim powrocie miało świecić ładne słoneczko i być całkiem ciepło. Podejrzewałem jednak, że kilkutygodniowe opady pozostawiły trwałe ślady na szlakach w postaci głębokich kałuż i błota. Z drugiej strony tak długa absencja spowodowała, że nie zamierzałem się ograniczać w wyborze miejsca na kolejną wycieczkę. Mogłem przecież założyć nieprzemakalne spodnie, stuptupy czy inny sprzęt znaleziony w swoim arsenale. Z Polski przywiozłem nowe buty trekkingowe (AKU Tribute II) z membraną Gore-Tex, więc nadarzała się okazja aby je przetestować na bardziej wymagającej trasie.…
-
Tordisnuten
Tordisnuten to niewielka (444m n.p.m.) górka położona jest na półwyspie, który otoczony jest wodami aż czterech fiordów. Na wschodzie od strony Sandeid i Vikedal jest to Sandeidfjord, na południowym wschodzie Vindafjord, od południa Yrkefjord i od zachodu Vatsfjord. Na północy półwysep graniczy również z wodą, tym razem z jeziorem – Gjerdesdalsvatnet. Najwyższe góry znajdujące się na półwyspie to liczący ponad sześćset metrów Kjort oraz szczyty Bukkanuten i Reset (oba po 554m n.p.m.). Tordisnuten jest więc dużo nizszy a wycieczka na szczyt i z powrotem zajęła mi niecałe dwie godziny. Pierwotnie zamierzałem wejść również na sąsiedni Gaupefjellet, który leży dość blisko Tordisnuten, ale z uwagi na to, że następnego dnia…
-
Hovda w Sandeid 591m n.p.m.
To miała być już trzecia Hovda w moim dorobku. Na pierwszą, znajdujacą się w Ølensvåg wspiąłem lata temu, kiedy nawet nie myślałem o pisaniu bloga. Drugą Hovdę ‘’zdobyłem’’ w zeszłym roku a teraz przyszła pora na kolejną. Zapewne gdzieś, w jakimś miejscu znajduje się następna Hovda, ale w mojej najbliższej okolicy wiem tylko o tych trzech. Ta w Sandeid była najwyższa i liczyła 591 metrów nad poziomem morza. Sobota zapowiadała się deszczowa, lecz dopiero od południa. Uznałem, że warto wykorzystać poranne godziny na wyprawę do Sandeid. Wstałem o trzeciej w nocy aby załapać się na wschód słońca. Przez jakis czas zastanawiałem się co na siebie włożyć. Długie spodnie zapewniajace…
-
Kista 1307 m n.p.m.
Kista to mierzący zaledwie 1307 metrów nad poziomem morza szczyt niedaleko przecinającej Norwegię ze wschodu na zachód drogi E134. Zaledwie, bowiem Kista znajduje się samym sercu norweskich gór, w rejonie Haukeli a poziom, na którym przebiega droga liczy około tysiąca metrów nad poziomem morza. Zdobycie więc tych trzystu metrów wysokości nie jest więc jakimś wielkim wyzwaniem. Moja pierwsza górska wyprawa w rejonie Haukeli mogła się odbyć tylko dlatego, że razem z rodziną wyjechaliśmy na weekend do położonej w górach hytty. Hytta to taki norweski domek letniskowy, położony w górach lub nad fiordem, morzem czy jeziorem. Norwedzy jeżdżąc na hyttę spędzają głównie czas na powietrzu, jeżdżąc na nartach, wędkując, wędrując…