górskie wyprawy

  • górskie wyprawy

    Aksla i Vardenfjellet

      Zeszłotygodniowy wypad na Krakanuten okazał się na tyle udany, iż postanowiłem pójść za ciosem i na kolejną sobotę zaplanowałem następną wyprawę. Wahałem się jeszcze czy iść na Akslę, do której już raz podchodziłem lecz deszcz pokrzyżował moje zamiary, czy też udać się na Fuglen. Wybór padł na Akslę, górę najwyższą w mojej najbliższej okolicy (703 m.n.p.m). Pogoda przez cały tydzień była słoneczna a temperatura dochodziła nawet do 30 stopni. I mimo, iż prognozy zapowiadały deszcze już od środy, to aż do sobotniego popołudnia nie spadła nawet jedna kropla. Tak jak przed tygodniem, ustawiłem budzik na trzecią i gdy wstawałem było szaro i ponuro za oknem. Góry skryte były za…

  • górskie wyprawy

    Wschód słońca na Krakkanuten

      Od dłuższego czasu usiłuję zorganizować chwilę, którą będę mógł poświęcić na góry. Mając dwójkę urwisów w domu oraz obowiązki służbowe, długo odkładałem na niesprecyzowane później moje górskie wyprawy. Aż w końcu znalazłem dobre rozwiązanie. Bo przecież czemu nie wykorzystać czasu, kiedy dzieciaki nie wchodzą na głowę a jednocześnie nie trzeba siedzieć w pracy. Czy jest to w ogóle możliwe? Czy w ogóle istnieje taka opcja, że w moim codziennym życiu jest obecny czas nie zdominowany ani przez obowiązki rodzinne, ani obowiązki służbowe? Okazało się, że jest. W nocy 🙂 Mieszkanie w Norwegii ma te zaletę, że latem dni są dłuższe. Zazwyczaj tak jest, ktoś mógłby powiedzieć, jednak to co…

  • górskie wyprawy

    Sletthaug

      Mieszkanie w Norwegii w domu z widokiem na góry wcale nie oznacza, że w każdej chwili można założyć buty trekkingowe i ruszyć na wycieczkę. Pomijając zobowiązania związane z pracą bądź rodziną, bardzo często to pogoda zatrzymuje człowieka w domu. Tym razem było podobnie. A raczej miało być. Od kilku dni deszcz lub deszcz z chwilowym wypogodzeniem. Biorąc więc pod uwagę tymczasową nieobecność w domu pozostałych członków rodziny a także brak pilnych zajęć w pracy, można sobie wyobrazić moją frustrację związaną z wyjściem w góry. Kiedy więc ujrzałem prognozę pogody, przedstawiającą brak deszczu a jedynie zachmurzenie, niemal skakałem z radości. Zapakowałem do plecaka aparat, ubrałem się ciepło, bo na zewnątrz…