-
Bosnuten
Ostatnie tygodnie to pasmo dość dobrej pogody. Jednak tak się to zawsze jakoś układało, że w tygodniu ładne słońce, a w weekend deszcz. I weź tu coś zaplanuj. Na szczęście udało mi się znaleźć okno pogodowe i zaplanować wypad w góry na sobotę. Tym razem padło na szczyt, który już od jakiegoś czasu widniał na mojej liście miejsc do odwiedzenia. Bosnuten, liczący 1431m n.p.m. I prowadzący nań czerwony szlak liczący jakieś 4,5 kilometra marszu. Akurat, żeby wejść, zejść i jeszcze zdążyć na sobotni obiad. Wyjechałem jak zwykle wcześnie rano i tradycyjnie gdy zameldowałem się na miejscu, gdzie według opisu (strona ut.no) samochód można pozostawić przy rozgałęzieniu dróg 37 i 3416…
-
Obrazki z podróży
Od czasu do czasu podróżuję do Polski autem. Co prawda połączenia lotnicze są bardziej wygodne, a często nawet dużo tańsze i przede wszystkim zajmują mniej czasu. Ale z drugiej strony taka ponad tysiąckilometrowa przejażdżka też ma swoje zalety. Do jednej z nich można zaliczyć możliwość obejrzenia przepięknych norweskich krajobrazów. Najczęściej moja trasa wiedzie wzdłuż drogi E134 przecinającej Norwegię z zachodu na wschód i prowadzącej przez góry, więc jest co podziwiać po drodze. Jako że w drodze powrotnej nie musiałem się śpieszyć, postanowiłem trochę urozmaicić trasę i wybrałem się na objazd drogi 37. Pogoda dopisywała, dzięki czemu mogłem cieszyć się fantastycznymi widokami podczas jazdy. Niestety na krętych drogach Norwegii nie zawsze…