Uncategorized

Kjøkøya

Byłem nieco zmęczony ostatnimi podróżami, więc na kolejną wycieczkę postanowiłem pojechać gdzieś bliżej. Niedawno wpadła mi w ręce książka o norweskich parkach narodowych. Wyczytałem z niej, że najbliższy jest park Hvaler, nieopodal Fredrikstad, niecałą godzinę drogi od Oslo. Hvaler to archipelag wysp z unikalną florą i fauną, a sam park w większości skupia się na akwenie wodnym, w mniejszym natomiast stopniu rozciąga się po linii brzegowej. Na wspomnianych wysepkach są za to ścieżki, po których można zorganizować sobie całkiem przyzwoitą wędrówkę. I to był mój cel. Ostatecznie na archipelag nie dotarłem. Poszukując odpowiedniej trasy, odnalazłem inną ciekawą wysepkę, tuż za rogatkami Fredrikstad, nazywającą się Kjøkøya, z kilkukilometrową trasą wokół wyspy. Uznałem, że lekki spacerek w tym miejscu będzie w sam raz na początek, a później się zobaczy.

Close
Wyznaczanie trasy
pokaż opcje ukryj opcje
Print Reset
Pobieranie wskazówek...
Close
Find Nearby Zapisz położenie znacznika Wyznaczanie trasy

Bez większych problemów (i mniejszych również) dotarłem na miejsce. Wyzwaniem było znalezienie miejsca do pozostawienia gdzieś auta. Wąskie drogi na wyspie i mnóstwo domków wypoczynkowych z niewielkimi podjazdami sprawiało wrażenie, że ludzie z zewnątrz, jak ja, nie byli miło widziani. Znalazłem jednak kawałek miejsca na samochód, zaparkowałem i ruszyłem w kierunku szlaku. Jakieś 20 minut później otrzymałem sms’a od jednej właścicielki domku, przy którym zaparkowałem, że spodziewa się transportu żwiru na podjazd i że moje auto nieco jej zawadza (ciekawe, że w Norwegii mając numer rejestracyjny można łatwo dotrzeć do właściciela auta). Musiałem więc wrócić i gdzieś przestawić samochód. Przy okazji dowiedziałem się, że nieco dalej w głąb wyspy znajduje się większy parking. Udałem się tam i rzeczywiście udało mi się znaleźć sporo miejsca na pozostawienie samochodu na czas wędrówki.

Wróciłem na szlak. Trasa początkowo biegła wzdłuż samego brzegu. Szybko odkryłem, że dawniej znajdowały się na wyspie umocnienia obronne i stanowiska artylerii. Betonowe okopy zajmują całkiem pokaźną przestrzeń na południowo wschodnim brzegu. Potem zagłębiłem się w las i linia brzegowa zniknęła mi z oczu. Dotarłem na północną część wyspy i zawróciłem obierając tym razem zachodnią ścieżkę. Nie biegła ona wzdłuż brzegu, lecz bardziej przez środek wyspy wśród drzew i skał. Niedługo potem zakończyłem wędrówkę, wyłaniając się z lasu tuż przy swoim aucie.

Mimo, że trasa nie była ani zbyt długa, ani wymagająca, uznałem, że wystarczy na ten dzień i wróciłem do domu.

I was a bit tired from recent travels, so for the next trip I decided to go somewhere closer. I found a book recently about Norwegian national parks. I read from it that the nearest park is Hvaler, near Fredrikstad, less than an hour drive from Oslo. Hvaler is an archipelago of islands with unique flora and fauna, and the park itself is mostly focused on the underwater area, but to a lesser extent extends along the coastline. On the mentioned islands, however, there are paths along which you can organize a quite pleasure hike. And that was my goal. However, I did not reach the archipelago. Looking for a suitable route, I found another interesting island, just outside the Fredrikstad outskirts, called Kjøkøya, with a several-kilometer loop trail. I decided that a light walk in this place would be just right for the beginning, and we will see where to go next.

I got there without major problems (and minor ones as well). The challenge was to find a place to leave the car. The island’s narrow roads and lots of vacation homes with little driveways gave the impression that outsiders like me were not welcome. However, I found a bit of space for the car, parked and headed towards the trail. About 20 minutes later, I received a text message from one of the owners of the house I parked next to, that she was expecting a gravel haul for the driveway and that my car was a bit in her way (interestingly, in Norway you can easily reach the owner of the car with the registration number). So I had to go back and move the car somewhere. By the way, I’ve been told that a little further inland there is a larger parking lot. I went there and actually managed to find a lot of space to leave my car while hiking.

I’m back on the trail. The route initially ran along the very shore. I quickly discovered that there had once been defensive fortifications and artillery emplacements on the island. Concrete trenches take up quite a lot of space on the southeastern shore. Then I plunged into the forest and the shoreline disappeared from sight. I reached the northern part of the island and turned back, taking the western path this time. It did not run along the shore, but rather through the center of the island among trees and rocks. Soon after, I ended my hike, emerging from the woods right next to my car.

Although the route was neither too long nor too demanding, I decided that it was enough for the day and returned home.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *