-
Wizyta w Hemsedal i szczyt Kyrkjebønøse
Hemsedal, kraina tysiąca szczytów. No dobra, tysiąc to może przesada, ale jest tam sporo fajnych górek, a na parę już udało mi się wleźć. I zawsze fajnie tam wracać po więcej. Tym razem ciężko mi było się zdecydować, na którą się wybrać, ale ostatecznie wybrałem Kyrkjebønøse, szczyt liczący 1671m n.p.m. Pogoda na weekend zapowiadała się raczej średnio, ale w przynajmniej w sobotę w Hemsedal miało nie padać, a i mogłem liczyć na odrobinę słońca. Przynajmniej tak podawały prognozy pogody. Tak, te same, na których już nie raz się zawiodłem. Znowuż więc trzeba było wstać wcześnie i telepać się autem prawie cztery godziny, żeby dotrzeć na miejsce o porze, kiedy normalni…