-
Synshorn, czyli jak wrócić z tarczą po porażce
Przyszedł taki moment, kiedy uświadomiłem sobie, że mam wykupione roczne członkostwo DNT i jak do tej pory wykorzystałem je tylko raz, na nocleg w hycie Blomstølen. A to było chyba jeszcze w marcu. Teraz mieliśmy już wrzesień. Pomyślałem, że fajnie byłoby znów wybrać się na jakąś hyttę i spędzić nockę w norweskich górach. Najlepiej w takim miejscu, gdzie miałbym cały przybytek wyłącznie dla siebie. Szukałem, szukałem, porównywałem z prognozą pogody na weekend i w końcu znalazłem. Domek Yksendalsbu w południowym Jotunheimen. W raczej mało uczęszczanym rejonie, tak mi się przynajmniej wydawało. Zarezerwowałem miejsce na stronie DNT w piątek i spakowałem wszystkie niezbędne rzeczy. Duży plecak z kompletem poszewek (spanie we…