• górskie wyprawy

    Hardangervidda

    Niewykorzystany pomysł na zrobienie jednodniowej wycieczki na płaskowyżu Hardangervidda z zeszłego tygodnia postanowiłem zrealizować w kolejny weekend. Zapowiadali znacznie lepszą pogodę, choć miało trochę wiać. W sobotę prędkość wiatru miała dochodzić nawet do 13 m/s, w niedzielę już tylko 5 do 6 m/s i to na ten dzień zaplanowałem podróż. Zamierzałem dojechać do schroniska Kalhovd we wschodniej części płaskowyżu i pozostawić auto nieco dalej na zachód, pomiędzy jeziorami Mår oraz Kalhovdfjorden. Stamtąd miała mnie poprowadzić 17 kilometrowa ścieżka wokół masywu Mårsnos z powrotem do samochodu. Po drodze chciałem wejść jeszcze na Mårsnos (1433m n.p.m.) oraz na Bunuten (1315m n.p.m.). Pętla, którą zamierzałem przejść znajduje się na wysokości 1100 – 1200…

  • górskie wyprawy

    Rjukan i wędrówka po Hardangervidda

    Rjukan to niewielkie miasteczko (3100 mieszkańców) położone w wąskiej dolinie nad rzeką Måna, w gminie Tinn, w okręgu Telemark. Miejsce posiada krótką, sięgającą zaledwie jedno stulecie historię, lecz jest to historia niezwykle barwna. Wszystko zaczęło się na początku XX wieku, gdy odkryto ogromny potencjał wynikający z możliwości wykorzystania niezliczonych norweskich wodospadów do wytwarzania energii elektrycznej. Wówczas zaczęły powstawać hydroelektrownie, takie jak na przykład ta w Tyssedal, czy właśnie w Rjukan. Jednocześnie z elektrownią w Rjukan, powstały potężne zakłady przemysłowe, produkujące nawozy sztuczne, wszystko w jednym kompleksie, zwanym Vemork. Rjukan szybko z małej, rolniczej wioski przeistoczyło się prężne przemysłowe miasto liczące nawet 12000 mieszkańców. Fabryka nawozów sztucznych, działająca pod szyldem Norsk…

  • Uncategorized

    Vøringsfossen

    Za siedmioma górami, za siedmioma lasami… W rzeczywistości, skąd by się nie jechało, tych gór i lasów do wodospadu Vøringfossen jest znacznie więcej, a i tak jest to chyba najczęściej odwiedzany wodospad w całej Norwegii. Przynajmniej tak podają internety. Z całkowitą wysokością 182 metrów i swobodnym spadkiem wynoszącym 163 metry, plasuje się on dopiero na 83 pozycji najwyższych wodospadów w Norwegii. Wyjaśnienie atrakcyjności Vøringfossen należy szukać chyba w  położeniu (tuż przy drodze krajowej nr 7, łączącej Oslo z Bergen), dostępności i w oszałamiającym widoku tak z góry, jak i u podnóża spadających mas wody. Wodospad bierze swój początek z rzeki Bjoreio (Bjoreia), przepływającej przez płaskowyż Hardangervidda. Rzeka wpada do wąskiej…

  • górskie wyprawy

    Vesle Nup

    Witajcie w Hardangervidda. Wędrówka po płaskowyżu Hardangervidda marzyła mi się już od dawna. I mimo, że już zdołałem o niego zahaczyć wspinając się na Język Trola czy przemierzając Szlak Królowej Sonji, to dopiero teraz, podczas zaledwie parogodzinnej wędrówki poczułem, że jestem we właściwym miejscu. Weekendowy wypad do Haukeli nie został jakoś pieczołowicie zaplanowany, ale gdy tylko pomyślałem o tych górach, to wiedziałem, że inna lokalizacja nie wchodzi w grę. Byłem w Haukeli już wcześniej, ale jedynie raz udało mi się pójść w tamtejsze góry. Opis tamtej wyprawy znajdziecie tutaj. Tym razem za cel obrałem sobie samotną górkę, wyrastającą na południowym krańcu płaskowyżu Hardangervidda. Górka nazywa się Vesle Nup i mierzy…

  • górskie wyprawy

    Husedalen

      Nie sądziłem, że kolejna górska wędrówka odbędzie się tak szybko. Powrót do Polski, nowa praca i codzienne obowiązki z dnia na dzień coraz bardziej oddalały perspektywę powrotu do kraju fiordów i podładowania wewnętrznych baterii widokami i północnym klimatem. Dość nieoczekiwanie pojawiła się okazja na kilkudniowy wypad do Norwegii, żeby załatwić kilka niecierpiących zwłoki spraw. Pierwsze, co przeleciało mi przez głowę, to czy znajdę czas na jakiś szybki wypad w góry. Początkowo planowałem kilkugodzinną ekspedycję na w rejon Stokkadalen, na jedną z niezdobytych jeszcze przede mną górek. Jednak zaraz po przylocie zorientowałem się, że mimo słonecznej pogody, w górach nadal leży dość sporo śniegu. Moja wyprawa stanęła pod znakiem zapytania.…

  • górskie wyprawy

    Dronningstien

      Dronningstien, czyli Szlak Królowej Sonji to kolejne miejsce, zajmujące czołowe miejsce na mojej liście miejsc do odwiedzenia. Dowiedziałem się o tej trasie jakieś dwa lata temu, przy okazji wycieczki na Język Trolla i od tamtego momentu z utęsknieniem oczekiwałem okazji, aby się nań wybrać. Owa wiekopomna chwila w końcu nadeszła. Według informatora turystycznego, w ciągu ostatnich 20 lat, królowa Sonja, małżonka króla Haralda V, upodobała sobie piesze wędrówki w okolicach Hotelu Ullensvang. Aby uhonorować jej częste wizyty (i zapewne aby przyciągnąć więcej turystów), miejscowe władze postanowiły nadać jednej z najbardziej widowiskowych tras w okolicy, jej imię. I tak powstał Szlak Królowej Sonji, który jak podkreśla ulotka, jest oficjalnie jedyny…