• górskie wyprawy

    Jonsknuten

    Co należy zrobić, kiedy kolejny weekend tuż tuż, prognozy zapowiadają ładną pogodę, góry tylko czekają, ale twoje auto ląduje w piątek u mechanika z jakąś niedającą się szybko naprawić usterką? Można zagryźć zęby i przeczekać te dwa wolne dni w domu. A można też umówić się z norweskim kolegą z pracy na wspólny wyjazd jego samochodem 😊 Tak szczerze, to ów norweski kolega, Eirik, już od tygodnia czy dwóch namawiał mnie na wspólny wypad w góry. Wiedząc, że ja lubię łazić to tu to tam sam się odezwał, ale początkowo trudno było nam zgrać się razem. Ale w końcu udało nam się ustalić odpowiedni termin i zaczęliśmy planować. Eirik nie…

  • górskie wyprawy

    Skrimfjella

    17 Maja to narodowe święto Norwegów. Mieszkańcy kraju fiordów obchodzą je hucznie na pochodach w centrum miast, ubierając się w swoje kolorowe, tradycyjne stroje ludowe zwane bunad. Na każdym kroku można wtedy dostrzec norweskie barwy narodowe i powiewające flagi. Norges Nasjonaldagen upamiętnia dzień podpisania konstytucji, co miało miejsce w Eidsvoll 17 maja 1814 roku. Ci, którzy nie przepadają za świętowaniem na ulicach, spędzają ten dzień na łonie natury. Ja również zaplanowałem na ten dzień wypad w góry. Tym razem czekała mnie zaledwie dwugodzinna jazda samochodem do Kongsberg i położone na jego obrzeżach pasmo górskie Skrimfjella. Wysokości tamtejszych szczytów nie przekraczają 900m n.p.m. a najwyższym jest Styggmann (871m n.p.m.). Nazwę Styggmann…

  • górskie wyprawy

    Obrazki z podróży

    Od czasu do czasu podróżuję do Polski autem. Co prawda połączenia lotnicze są bardziej wygodne, a często nawet dużo tańsze i przede wszystkim zajmują mniej czasu. Ale z drugiej strony taka ponad tysiąckilometrowa przejażdżka też ma swoje zalety. Do jednej z nich można zaliczyć możliwość obejrzenia przepięknych norweskich krajobrazów. Najczęściej moja trasa wiedzie wzdłuż drogi E134 przecinającej Norwegię z zachodu na wschód i prowadzącej przez góry, więc jest co podziwiać po drodze. Jako że w drodze powrotnej nie musiałem się śpieszyć, postanowiłem trochę urozmaicić trasę i wybrałem się na objazd drogi 37. Pogoda dopisywała, dzięki czemu mogłem cieszyć się fantastycznymi widokami podczas jazdy. Niestety na krętych drogach Norwegii nie zawsze…