-
Tjuvhola & Byglandsfjord Station
Zaraz po zejściu z Årdalsknapen wrzuciłem plecak do auta, uruchomiłem silnik i podjechałem całe 200 metrów (słownie, dwieście metrów) na południe, na miejsce gdzie zaczynała się moja druga tego dnia trasa: Tjuvhola. Szlak liczy zaledwie 1 km ale jest to (słownie: jeden kilometr) trasa dość stroma prowadząca po leśnej ścieżce i można się naprawdę zasapać. Nie ma zresztą co opisywać. Pogoda była wciąż słoneczna i byłoby naprawdę ciepło gdyby nie ten wiatr. Jak akurat zawiało, robiło się przeraźliwie zimno. No dobra, ale co to właściwie jest to całe Tjuvhola (lub Tjuvhula)? Góra? Szczyt? Schronisko z przepysznym jedzeniem ? Portal do innego uniwersum? No, nie bardzo. Celem wędrówki jest ogromna dziura…