-
Sletthaug
Miało być lekko i przyjemnie a skończyło się na 20-to kilometrowym marszu i wspięciu się na Sletthaug (480 m n.p.m.). Ale zacznijmy od początku. It’s supposed to be light and pleasant but ended on a 20-kilometer march and climb to Sletthaug (480 m above sea level). But let’s start from the beginning. W ostatnich tygodniach moja górska aktywność nie jest zbyt duża. Przyczyną jest fakt, że próbuję wykurować swoje achillesy. Dlatego o ile już wychodzę rozprostować nogi, to zazwyczaj wybieram jakieś płaskie trasy. Tak też miało być i tym razem. Wyszedłem z domu z zamiarem przejścia co najwyżej 10-ciu kilometrów. Jednak w drodze przypomniałem sobie o pewnej ciekawej drodze,…
-
Flåmsbana
Każdy, kto kiedykolwiek słyszał o miejscowości Flåm, musiał słyszeć także o kolejce Flåmsbana. Ta dwudziestokilometrowa trasa kolejowa z Flåm do Myrdal cieszy się wśród turystów z całego świata nie mniejszym zainteresowaniem niż Prekestolen czy Trolltunga. Podróż kolejką uznaje się za jedną z najbardziej widowiskowych na świecie. Wznoszące się po obu stronach doliny wysokie, strome szczyty i piękne wodospady potrafią oczarować przyjezdnych. Anyone who has ever heard about Flåm, must have heard about Flåmsbana as well. This twenty-kilometer train route from Flåm to Myrdal is very popular travel destination for tourists from all the world, comparable with Prekestolen or Trolltunga. The train journey is considered one of the most spectacular in…
-
Borgund stavkirke, Torpo stavkirke & Undredal stavkirke
”Przez ponad dwa wieki, od końca X do XIII w. wiara w Chrystusa mieszała się na północy z wierzeniami w pogańskich bogów. W tym właśnie czasie powstało w Norwegii około 1000 stavkirke (od stav – klepka, kirke – kościół), z których do dziś można podziwiać blisko 30. Wielu naukowców uważa, że budowle tego typu powstawały na długo przed przyjęciem chrześcijaństwa (początek XI w.) i że w stylu stav wikingowie wznosili swe pogańskie świątynie. Trzon konstrukcji stavkirke stanowiła szkieletowa rama złożona z pionowych słupów narożnych (zwanych stav lub masztami) spiętych następnie długimi deskami (klepkami), które techniką zaczerpniętą z budowy łodzi nakładano pionowo, tworząc ścianę kościoła. Najstarsze kościółki z XI w. były…
-
Norweskie wodospady
Tytuł wpisu może niezbyt wyszukany i nie do końca trafny. Nie zamierzam rozpisywać się o wszystkich wodospadach w Norwegii, ani też wgłębiać się w zagospodarowywanie zasobami wodnymi w tym kraju. Opiszę za to kilka wodospadów, które miałem przyjemność oglądać podczas mojej niedawnej objazdowej wycieczki (dla niewtajemniczonych link do tamtego wpisu znajduje się tutaj). No to zaczynamy. I named today’s post as ‘’Waterfalls of Norway’’ but it can be a bit confused. This won’t be about all waterfalls in Norway or management of water resources. I am going to describe some of the waterfalls I had the pleasure to see during my recent tour (the link to that post is here).…
-
Przejażdżka po Norwegii
Norwegia to nie tylko możliwość górskich wypraw. Problemy z achillesami i związana z nimi przymusowa przerwa w przecieraniu szlaków otworzyły mi całkiem inne możliwości. Postanowiłem przejechać się po nieco dalszych regionach kraju wikingów i obejrzeć miejsca, które już od jakiegoś czasu znajdowały się na liście moich zainteresowań. W ciągu dwudniowej wycieczki, jaką sobie zorganizowałem pogoda była raczej średnia, a deszcz mimo sprzyjających prognoz nie chciał się ode mnie odczepić. Zdarzały się jednak lepsze momenty, dzięki czemu zdjęcia nie wyszły aż tak tragicznie. Z powodu dość dużej liczby fotek, jaką chciałbym się pochwalić, uznałem, że wszystkie dodatkowe atrakcje, które napotkałem po drodze znajdą się w kolejnych wpisach. Dziś umieszczę tylko ogólny…
-
Hest 552m n.p.m. czyli wejście na Konia
W ciągu ostatnich tygodni bardzo się w Norwegii zazieleniło i aż chciałoby się wyrwać z domu i iść na jakąś wyprawę. Niestety z uwagi na kontuzję i zalecenia lekarza, góry mogę sobie co najwyżej pooglądać z daleka. W związku z tym odgrzebałem swoją wycieczkę sprzed trzech miesięcy, kiedy jeszcze nie było tak zielono za oknem. 2017.03.10 Sandeid to niewielkie miasteczko w południowo zachodniej Norwegii. Mimo, że położone w malowniczej zatoczce w głębi fiordu i otoczone górami, to raczej niewiele osób spoza Norwegii o nim słyszało (podejrzewam, że znalazłaby się w tej grupie dość znaczna grupa samych Norwegów z innych rejonów kraju). Miasteczko nie ma do zaaferowania przyjezdnym niczego, czego nie…
-
Stråtveit i zaczarowany las
Przez dwa ostatnie dni utrzymywała się całkiem ładna pogoda. Jednak na kolejny, kiedy planowałem wyjście w góry już zapowiadano pokaźne opady. Uznałem, że pójdę mimo to, trzeba wszak poznawać górskie uroki w każdych warunkach. Pomyślałem, że przyda mi się dodatkowa okazja do hartowania w mniej sprzyjających warunkach. Na swoją trasę wybrałem górki nad stocznią w Raudnes, przy fiordzie Vatsfjorden. Stråtveit znajduje się pomiędzy jeziorami Raudnesvatnet i Måvatnet. Gdy szykowałem się do wyjścia rano, na zewnątrz było jeszcze sucho. Dopiero gdy pokonywałem autem kolejne kilometry w kierunku Raudnes, dostrzegłem rozbijające się o przednią szybę pierwsze krople. Parking znajdował się niedaleko stoczni i podczas gdy zatrzymywałem samochód, mogłem ujrzeć górującą ponad…
-
Øktarenuten i okolice
Na Øktarenuten byłem ostatnio rok temu (tutaj znajduje się link do tego wpisu). Decyzja, żeby przypomnieć sobie tę trasę zrodziła się spontanicznie. Ot nie chciało mi się szukać nowych szlaków. Dwa ostatnie dni były nieco deszczowe a i tego dnia pojawiały się sporadycznie opady, nie zniechęciło mnie to jednak. Spakowałem przeciwdeszczową kurtkę do plecaka i wyruszyłem z domu. Dojechałem, do Sandeid, gdzie zaczyna się szlak i wąską, wiejską drogą prowadzącą wzdłuż gospodarstw zajechałem na nieduży parking. Tablica obok informowała o trasie, a przypięta obok mapka, pokazywała całą okolicę. Znałem trasę i nie musiałem studiować tych wiadomości. Od razu ruszyłem na szlak. Niebo pokrywały chmury a zimny wiatr przepędzał je…
-
Bukkanibba
Ostatnia wyprawa dała mi nieźle w kość, musiałem więc tym razem znaleźć jakąś łatwiejszą trasę. Mój wybór padł na Bukkanibbę (nie mylić z Bukkenibbą). Na górce tej jeszcze nie byłem, a że trasa tylko w początkowej fazie wymaga nieco wysiłku, zdecydowałem się właśnie na nią. Dojechałem do Ølensvåg, gdzie zaczynał się szlak (przy drodze 543 prowadzącej do Bjoa). Z tego samego miejsca można dotrzeć na Gråhorgę, więc początek trasy znałem dość dobrze. Po dotarciu na wsokość około 300 m n.p.m. zrobiło się bardziej płasko a ja powoli dochodziłem do siebie po stromym podejściu. Jakiś kilometr dalej zszedłem z drogi, kierując się za oznaczeniami szlaku, w kierunku Bukkanibby. Ścieżka nie…
-
Kuhammarsbekken
To miała być lekka i przyjemna wycieczka z niesamowitymi widokami w tle. Opis trasy do doliny Bjørndalen znalazłem w internecie i dość szybko zdecydowałem, że fajnie byłoby tę dolinkę zobaczyć. Szybkie spojrzenie na mapę utwierdziło mnie w przekonaniu, że będzie warto. Bjørndalen, podobnie jak i inne sąsiednie doliny stanowią idealny przykład doliny polodowcowej. Przed oczami mam wciąż rysunek przedstawiający taką dolinę widziany na lekcji geografii w podstawówce. Strome górskie zbocza opadające w dół po obu stronach i tworzące przekrój w postaci litery U. To właśnie czekało mnie w Rosendal, bo to tam właśnie miałem się udać. Rosendal, dolina Bjørndalen i okolice. Na tę trasę zdecydowałem się również dlatego, bo…