-
Tjuvhola & Byglandsfjord Station
Zaraz po zejściu z Årdalsknapen wrzuciłem plecak do auta, uruchomiłem silnik i podjechałem całe 200 metrów (słownie, dwieście metrów) na południe, na miejsce gdzie zaczynała się moja druga tego dnia trasa: Tjuvhola. Szlak liczy zaledwie 1 km ale jest to (słownie: jeden kilometr) trasa dość stroma prowadząca po leśnej ścieżce i można się naprawdę zasapać. Nie ma zresztą co opisywać. Pogoda była wciąż słoneczna i byłoby naprawdę ciepło gdyby nie ten wiatr. Jak akurat zawiało, robiło się przeraźliwie zimno. No dobra, ale co to właściwie jest to całe Tjuvhola (lub Tjuvhula)? Góra? Szczyt? Schronisko z przepysznym jedzeniem ? Portal do innego uniwersum? No, nie bardzo. Celem wędrówki jest ogromna dziura…
-
Wiosenno zimowe wejście na Årdalsknapen
Od kiedy zaczyna się sezon na górskie wędrówki w Norwegii? Cóż, trudno powiedzieć. Niektórzy korzystają z uroków natury przez cały rok. Szczęściarze. Zima, nie zima, w góry iść trzeba. Zazdroszczę. Ja musiałem czekać aż do kwietnia na moją pierwszą w tym roku wyprawę. I to w dodatku do końca kwietnia. Ale w końcu się doczekałem. Wiedząc, że w środkowej części kraju wciąż będzie leżeć gruba warstwa śniegu, celowałem w zachodnie wybrzeże. Ale w ostatnim momencie natrafiłem na ciekawą i rokującą miejscówkę na południu. Tam także trudno było spodziewać się zimy o tej porze roku. Chodzi dokładnie o miejscowość Byglandsfjord w rejonie Setesdal i Agder. Wyszukałem na mapie leżący tuż za…