-
Kristinuten, 901 m n.p.m.
Co zrobić, gdy za oknem mokro, a weekend znów zapowiada się deszczowo? Znaleźć miejscówkę, gdzie nie pada. Nawet jeśli będzie ona oddalona o 6 godzin jazdy, będzie warto. I było. Zresztą rejon Hardanger to miejsce, które zawsze mnie zachwyca, niezależnie od pory roku i warunków atmosferycznych. Tym razem celowałem w dwie możliwe opcje: Husedalen w okolicy Kinsarvik (Już kiedyś próbowałem tej trasy ale w pewnym momencie zatrzymał mnie śnieg zalegający ścieżkę), albo miasteczko Ulvik i jedna z dwóch tras rozpoczynających się właśnie tam. Nie mogłem się zdecydować. W końcu uznałem, że wybór zapadnie już na miejscu. Na miejscu okazało się, że szczyty gór pokryte są już warstwą śniegu. No kto…
-
Dronningstien po raz drugi
Dronningstien. Queen Sonja’s Panoramic Hiking Trail. Albo po naszemu Szlak Królowej Sonji to miejsce niezwykłe. Moja pamiętna wycieczka z 2017 roku pozostawiła we mnie trwały ślad. I pragnienie, by jeszcze kiedyś tam powrócić. Do tego powrotu zbierałem się przez dwa ostatnie lata. Czasem wybierałem inne trasy, czasem nie było pogody, czasem akurat przebywałem w Polsce. Zdarzyło mi się zapomnieć gdy byłem w okolicy. A raz nawet byłem już w drodze, ale powstrzymała mnie awaria samochodu (na szczęście nie mojego). W końcu jednak się doczekałem. Pogoda na weekend szykowała się całkiem przyzwoita (to znaczy bez deszczu) i mogłem spodziewać się przepięknej jesiennej atmosfery. Problemem mogło być jedynie to, że ten szlak…
-
Vøringsfossen
Za siedmioma górami, za siedmioma lasami… W rzeczywistości, skąd by się nie jechało, tych gór i lasów do wodospadu Vøringfossen jest znacznie więcej, a i tak jest to chyba najczęściej odwiedzany wodospad w całej Norwegii. Przynajmniej tak podają internety. Z całkowitą wysokością 182 metrów i swobodnym spadkiem wynoszącym 163 metry, plasuje się on dopiero na 83 pozycji najwyższych wodospadów w Norwegii. Wyjaśnienie atrakcyjności Vøringfossen należy szukać chyba w położeniu (tuż przy drodze krajowej nr 7, łączącej Oslo z Bergen), dostępności i w oszałamiającym widoku tak z góry, jak i u podnóża spadających mas wody. Wodospad bierze swój początek z rzeki Bjoreio (Bjoreia), przepływającej przez płaskowyż Hardangervidda. Rzeka wpada do wąskiej…
-
Husedalen
Nie sądziłem, że kolejna górska wędrówka odbędzie się tak szybko. Powrót do Polski, nowa praca i codzienne obowiązki z dnia na dzień coraz bardziej oddalały perspektywę powrotu do kraju fiordów i podładowania wewnętrznych baterii widokami i północnym klimatem. Dość nieoczekiwanie pojawiła się okazja na kilkudniowy wypad do Norwegii, żeby załatwić kilka niecierpiących zwłoki spraw. Pierwsze, co przeleciało mi przez głowę, to czy znajdę czas na jakiś szybki wypad w góry. Początkowo planowałem kilkugodzinną ekspedycję na w rejon Stokkadalen, na jedną z niezdobytych jeszcze przede mną górek. Jednak zaraz po przylocie zorientowałem się, że mimo słonecznej pogody, w górach nadal leży dość sporo śniegu. Moja wyprawa stanęła pod znakiem zapytania.…
-
Przejażdżka po Norwegii
Norwegia to nie tylko możliwość górskich wypraw. Problemy z achillesami i związana z nimi przymusowa przerwa w przecieraniu szlaków otworzyły mi całkiem inne możliwości. Postanowiłem przejechać się po nieco dalszych regionach kraju wikingów i obejrzeć miejsca, które już od jakiegoś czasu znajdowały się na liście moich zainteresowań. W ciągu dwudniowej wycieczki, jaką sobie zorganizowałem pogoda była raczej średnia, a deszcz mimo sprzyjających prognoz nie chciał się ode mnie odczepić. Zdarzały się jednak lepsze momenty, dzięki czemu zdjęcia nie wyszły aż tak tragicznie. Z powodu dość dużej liczby fotek, jaką chciałbym się pochwalić, uznałem, że wszystkie dodatkowe atrakcje, które napotkałem po drodze znajdą się w kolejnych wpisach. Dziś umieszczę tylko ogólny…
-
Eidfjord, Lofthus & Odda
Kolejna wyprawa samochodowa po Norwegii. Miałem co prawda w planach również pieszą wędrówkę, ale zrezygnowałem z niej w trakcie, o czym jeszcze wspomnę. Planując tę wycieczkę zakładałem: dokonanie zwiadu przed planowaną w niedalekiej przyszłości wyprawą na Szlak Królowej Sonji, porobienie fajnych fotek, wykorzystanie słonecznej pogody, rozejrzenie się za ewentualnymi szlakami górskimi do przyszłych wypraw, wejście na jakąś górkę, o ile będzie taka możliwość. Szlak Królowej Sonji chodzi mi po głowie już od dłuższego czasu i jest to cel wspinaczkowy numer jeden na obecny rok. Trasa liczy około 16 kilometrów i rozciąga się między miejscowościami Lofthus i Kinsarvik. Szlak wiedzie skrajem płaskowyżu Hardangervidda, najrozleglejszego w Europie (6500 km2), ze średnią wysokością…