• górskie wyprawy

    Rjukan i wędrówka po Hardangervidda

    Rjukan to niewielkie miasteczko (3100 mieszkańców) położone w wąskiej dolinie nad rzeką Måna, w gminie Tinn, w okręgu Telemark. Miejsce posiada krótką, sięgającą zaledwie jedno stulecie historię, lecz jest to historia niezwykle barwna. Wszystko zaczęło się na początku XX wieku, gdy odkryto ogromny potencjał wynikający z możliwości wykorzystania niezliczonych norweskich wodospadów do wytwarzania energii elektrycznej. Wówczas zaczęły powstawać hydroelektrownie, takie jak na przykład ta w Tyssedal, czy właśnie w Rjukan. Jednocześnie z elektrownią w Rjukan, powstały potężne zakłady przemysłowe, produkujące nawozy sztuczne, wszystko w jednym kompleksie, zwanym Vemork. Rjukan szybko z małej, rolniczej wioski przeistoczyło się prężne przemysłowe miasto liczące nawet 12000 mieszkańców. Fabryka nawozów sztucznych, działająca pod szyldem Norsk…

  • górskie wyprawy

    Kongevgen: Tyinkrysset – Øye

    Kongevegen over Filefjell czyli Droga Królewska przez góry Filefjell to ponad 100 km szlak pieszy i rowerowy, pomiędzy miejscowościami Lærdal i Vang. W przeszłości trasa ta była częścią głównej drogi łączącej wschód i zachód Norwegii, Bergen i Oslo. Dziś, niemal równolegle przebiega trasa E16, a Kongevegen over Filefjell to turystyczna perełka regionu. 110km podzielono na 11 odcinków, dzięki czemu nie ma potrzeby mordować się z całym dystansem na raz. Odcinek Tyinkrysset – Øye miał był łatwym i przyjemnym dopełnieniem przebytej do tej pory wędrówki. I rzeczywiście taki właśnie był. Liczyłem na całkiem płaską trasę, ale okazało się, że w dużym stopniu jest ona pochylona w taki sposób, że niemal przez…

  • górskie wyprawy

    Øye – Tyinkrysset

    Pamiętacie Kongevegen? Opisywałem swoje przejście trzema odcinkami tej trasy parę lat temu. Dla niewtajemniczonych, zapoznjacie się z tymi trzema wpisami. Kongevegen, a właściwie Kongevegen Over Filefjell (bo takich dróg królewskich jest w Norwegii więcej), tak mnie wtedy oczarowała, że postanowiłem sobie kiedyś na nią powrócić i przejść również pozostałe odcinki. Mój wybór padł tym razem na 12 kilometrową trasę między Øye a Tyinkrysset. Szlak w zasadzie biegnie równolegle do drogi E16, łączącej Oslo z Bergen a ja nie chciałem przechodzić go w obie strony. Wymyśliłem więc, że dojadę do Øye, przejdę te 12 kilometrów a drogę powrotną przeprowadzę już w górskim terenie w górach Filefjell. Ostatecznie zmieniłem kolejność tras, słusznie…

  • górskie wyprawy

    Lårdalstigen

    Kilkunastokilometrowy szlak ciągnący się skrajem urwiska, 800 metrów nad wodami jeziora Bandak, oferujący bajeczne widoki podczas wędrówki? Cóż, nie musiałem się długo zastanawiać, czy chcę się tam wybrać. Lårdalstigen znajdował się w strefie moich zainteresowań już od trzech lat, do tej pory jednak albo przerażała mnie jego długość (14 km), albo było mi nie po drodze w tamte rejony, albo po prostu nie było kiedy. Zastanawiałem się także jak ogarnąć całość logistycznie. Przejść całą trasę w obie strony, żeby dostać się do pozostawionego na jednym końcu auta? Liczyć na jakiś autobus? Pierwsza opcja odpadała po tym jak wyczytałem, że szlak Lårdalstigen jest bardzo trudny (w czterostopniowej skali trudności, oznaczony jest…

  • górskie wyprawy

    Nocleg w Haukeli

    Z niecierpliwością oczekiwałem kolejnego weekendu i okazji do wypadu w góry. Zaplanowałem dość ambitną wędrówkę, którą opiszę następnym razem. Nie chciałem jednak zrywać się z łóżka w środku nocy aby dojechać na miejsce na 8 rano. Sugerując się opisem wyprawy jednej norweskiej pary, uznałem, że dobrym pomysłem będzie wyjechanie dzień wcześniej i spędzenie w pobliżu nocy pod namiotem, żeby rano być wypoczętym i gotowym na trudną wędrówkę. W międzyczasie pojawiła się jeszcze jedna sprawa do załatwienia i plan musiał ulec pewnym modyfikacjom. Ostatecznie wylądowałem na noclegu w górach Haukeli, jakieś 90 kilometrów od miejsca docelowego. Wybrałem przepiękną miejscówkę na parkingu przy drodze E134, z oszałamiającym widokiem na jezioro Ståvatn i…

  • górskie wyprawy

    Blefjell

    Blefjell to masyw górski, położony jakieś dwie godziny drogi na zachód od Oslo. Jest jedną z najbliższych stolicy górskich miejscówek, więc nie ma się co dziwić popularności i tłumów na szlaku. Niedziela zapowiadała się słonecznie. Prognozy podawały, że temperatura może sięgnąć nawet 24 stopni, co przy bezchmurnym niebie, może skutkować poparzeniami słonecznymi. Uzbroiłem się zatem w krem z filtrem, pamiętający jeszcze zeszłoroczne wojaże, krótkie spodenki i dwie butelki wody. Dojazd na miejsce nie sprawił większych problemów. Przejeżdżając przez Kongsberg drogą E134, odbiłem najpierw na północ (krajowa 40-tka), a potem na zachód drogą 37. W pewnym momencie drogi wzrok przykuwa wielka tablica z nazwą masywu i ikoną wędrującego z plecakiem człowieka.…

  • górskie wyprawy

    Bjørnåsen

    Bjørnåsen (czyli wzgórze niedźwiedzia) to górka, na której już kiedyś byłem. Jako że znajduje się niedaleko mojego obecnego miejsca zamieszkania oraz brak innych opcji wędrówkowych po ostatnim wściekłym ataku zimy, uznałem, że czas odświeżyć sobie ten szlak. Szczyt (138,5m n.p.m.) znajduje się na wyspie Jeløya, tuż za zabudowaniami Moss, w południowej Norwegii. W okolicy tylko jedna górka przewyższa Bjørnåsen jeśli chodzi o wysokość (o całe 1,5 metra) i tak się składa, że obie sąsiadują ze sobą na wspomnianej wyspie. Aby dostać się na miejsce należy przejechać przez most w centrum miasta a następnie drogą 1060 skierować się na północ. Po minięciu miejskich zabudowań, droga prowadzi przez las, gospodarstwa rolne i…

  • górskie wyprawy

    Nøtnesåsen

    Nøtnesåsen to szczyt liczący niecałe 200 metrów (dokładnie 198m n.p.m.). Znajduje się on w południowej Norwegii, tuż na przecięciu dróg 32 i 35, przy miejscowości Sundbyfoss, niedaleko autostrady E18. Szczerze, to nie planowałem wejścia na tę górkę. Tego dnia obrałem sobie za cel inną trasę, jednak zaskoczyły mnie warunki pogodowe panujące po zachodniej stronie Oslofjordu. W mojej okolicy było już prawie wiosennie, a śnieg leżał tylko sporadycznie. Po przeprawieniu się promem na drugą stronę fiordu, zastałem zimę w pełni. Trasa, którą obrałem leżała pod grubą warstwą śniegu a dostępu broniło pokaźnej wielkości lodowisko na bocznej drodze, skąd miałem zacząć wędrówkę. Wydawało się zatem, że wrócę do domu ‘’na tarczy’’. Zmierzałem…

  • górskie wyprawy

    Dyvikheia

    Byłem w drodze powrotnej z Treungen, gdzie próbowałem wejść na jeden z okolicznych szczytów, Skuggenatten. Okazało się, że cała ta wyprawa i przebyte kilometry pójdą na marne. Oblodzone podłoże na skalistym szlaku zmusiły mnie do odwrotu. Czasem ciężko się z takimi rzeczami pogodzić, mimo że decyzja o rezygnacji była jak najbardziej słuszna. Pokonując tę samą trasę lecz tym razem w przeciwnym kierunku, zauważyłem, że warunki znacznie się poprawiły. I mimo, że wciąż co chwila przechodziły przelotne deszcze, droga nie była już oblodzona. Do głowy wpadł mi pomysł, żeby gdzieś się zatrzymać i zorganizować jakąś alternatywną trasę, taką nagrodę pocieszenia. Ciężko było ogarnąć coś na szybko, zwłaszcza że telefon znów zaczął…

  • górskie wyprawy

    Gygrestolen

    To był jeden z tych deszczowych weekendów, kiedy nawet Norwegowie niechętnie wychodzili z domów. Ja jednak, pozbawiony górskiej aktywności przez niemal cały miesiąc musiałem się gdzieś wyrwać. Choćby całe niebo miało się walić na głowę, nie mogłem kolejnego weekendu przesiedzieć na tyłku. Udało mi się znaleźć w internecie ciekawą miejscówkę, co widać na powyższym zdjęciu. Te interesujące skałki znajdują się w rejonie Midt-Telemark, niedaleko miejscowości Bø. Miejsce nosi nazwę Gygrestolfjellet (lub Gygrestolen) i jest popularnym targetem dla wspinaczy. Dla szarych piechurów przewidziano, liczący 7 kilometrów szlak zaczynający się i kończący przy jeziorze Uvdalstjønn. Mniej więcej w połowie pętli znajdują się te dwie pionowe skały. Jak wspomniałem, pogoda była raczej deszczowa…