-
Haugefjell
Haugefjell (1214m n.p.m.), szczyt leżący po wschodniej stronie jeziora Tinnsjå był celem mojej kolejnej wyprawy. Od drogi 364 do wierzchołka miałem do pokonania jakieś 7km i była to w większości szeroka nieutwardzona droga, skąd gdzieniegdzie, w sporadycznych prześwitach między drzewami mogłem dostrzec rysujący się na zachodzie wyraźny kształt Gaustatoppen. Trasa okazała się sporym wyzwaniem wytrzymałościowym, jako że nie oferowała zbyt wielu płaskich odcinków. Głównie szło się pod górę, po zboczu z mniejszym bądź większym nachyleniem terenu. W dodatku mocny, zimny wiatr zniechęcał przed ściagnięciem bluzy. Parłem naprzód, redukując ilość przerw po drodze by jak najszybciej dotrzeć ponad granicę drzew. Miałem nadzieję, że wyżej czekają na mnie dużo lepsze widoki, bo…
-
Skrimfjella
17 Maja to narodowe święto Norwegów. Mieszkańcy kraju fiordów obchodzą je hucznie na pochodach w centrum miast, ubierając się w swoje kolorowe, tradycyjne stroje ludowe zwane bunad. Na każdym kroku można wtedy dostrzec norweskie barwy narodowe i powiewające flagi. Norges Nasjonaldagen upamiętnia dzień podpisania konstytucji, co miało miejsce w Eidsvoll 17 maja 1814 roku. Ci, którzy nie przepadają za świętowaniem na ulicach, spędzają ten dzień na łonie natury. Ja również zaplanowałem na ten dzień wypad w góry. Tym razem czekała mnie zaledwie dwugodzinna jazda samochodem do Kongsberg i położone na jego obrzeżach pasmo górskie Skrimfjella. Wysokości tamtejszych szczytów nie przekraczają 900m n.p.m. a najwyższym jest Styggmann (871m n.p.m.). Nazwę Styggmann…
-
Hovda 159m n.p.m.
Na tej górce znalazłem się zupełnie przez przypadek. A było to tak. Od jakiegoś moje auto wydawało dziwne odgłosy podczas jazdy i zacząłem podejrzewać, że winne jest łożysko w którymś z przednich kół. Miałem kontakt do dobrego, a co ważne oferującego konkurencyjne ceny mechanika i gdy tylko dogadaliśmy się co do terminu naprawy, zjawiłem się w jego okolicy. Przejął ode mnie samochód i wysłał mnie na spacer, żebym nie krzątał mu się po obejściu. Cóż było robić, zabrałem plecak z aparatem i ruszyłem połazić. Innbjoa to niewielka mieścina, choć raczej ciężko nazwać to skupisko domków i gospodarstw miastem. Jest za to malowniczo położona, tuż nad brzegiem fiordu. Od południa, za…
-
Hålandshovda
Szczyt Hålandshovda jakoś nigdy nie był wysoko na mojej liście priorytetowych miejsc do odwiedzenia. Trochę dziwne, zważywszy, że widoki z tej góry naprawdę robią wrażenie. No, ale do tej pory nie wiedziałem, że to taka fajna górka. Hålandshovda to kolejny szczyt, leżący przy drodze E134, jakieś 13km na wschód od miasteczka Etne w zachodniej Norwegii. Okolica jest wyjątkowo urocza. Z wierzchołka można podziwiać jezioro Stordalsvatnet na południu i strome zbocza gór nazywanych Etnefjellet (lub Etnefjellene). Od północy rozciąga się Åkrafjorden i góry na przeciwległym brzegu. Przy dobrej pogodzie (a mi się taka trafiła) można również dostrzec oddalone o 33km w linii prostej miasto Leirvik na wyspie Stord. Aby odnaleźć początek…
-
Fjæratoppen
Fjæratoppen to wznoszący się na …. m szczyt nad niewielką osadą Fjæra w zachodniej Norwegii, tuz przy końcu Åkrafjodru. Południowe zbocze góry, sąsiadujące z osadą to niemalże pionowa ściana. Za każdym razem, gdy tamtędy przejeżdżam (Fjæra znajduje się tuż przy drodze E134 przecinającej kraj z zachodu na wschód) ta góra budzi we mnie podziw. Od południa Fjæra sąsiaduje z innym, dość pokaźnym szczytem. Jest nim Ramnanuten, z wierzchołka którego można podziwiać wodospad Langfoss. Jeszcze do niedawna nie wiedziałem czy wejście na Fjæratoppen jest w ogóle możliwe, przynajmniej od strony drogi E134. Odkryłem jednak prowadzący nań szlak i już wiedziałem, ze będzie to mój cel na najbliższą przyszłość. Najbliższa przyszłość urzeczywistniła…
-
Haukenestårnet
Slavasshøgda to najwyższy szczyt dawnego Østfold. Liczy sobie 336 m n.p.m. i mimo, że sam szczyt porastają gęsto drzewa otaczającego okolicę lasu, i widoku zeń nie ma wręcz żadnego, postanowiłem w końcu na tę górkę wejść. Jednak z uwagi na brak oficjalnej ścieżki (a przynajmniej w internetach takowej nie znalazłem), przesunąłem swój cel wyprawy na odległy o jakieś 4 km dalej na północ obiekt zwany Haukenestårnet. Jest to wieża widokowo obserwacyjna, umiejscowiona w środku lasu, pełniąca także funkcję schroniska DNT. W środku są zaledwie cztery łóżka, a klucz mogą otrzymać ci, którzy zarezerwowali nocleg na stronie DNT lub wykupili członkostwo organizacji. Wejście na wieżę nie jest zamknięte i po stromych,…
-
Bjørgefjellet 895m n.p.m.
Miałem kilka pomysłów na spędzenie tego dnia. Kilka tras do wyboru. Z jakiegoś powodu padło na Bjørgefjell, wznoszącą się nad Seljord górę o wysokości 895m n.p.m., część masywu Lifjell. Zdawałem sobie sprawę, że zapewne czekać na mnie będą głębokie zaspy śniegu, ale z dołu górka nie wyglądała na zbytnio zaśnieżoną. Zjechałem z drogi E134 w prowadzącą na południe drogę 36, a następnie pierwszy skręt w lewo doprowadził mnie do farmy Bjørge, skąd rozpoczyna się szlak. Nie dostrzegłem żadnego wydzielonego parkingu, więc pozostawiłem samochód przy innych autach na podwórzu mając nadzieję, że nie sprawiam tym samym żadnych kłopotów właścicielom posesji. Odnalazłem drogę prowadzącą w górę i ruszyłem. O ile szlak w…
-
Okolice Bjordal
Dwa dni wcześniej cieszyłem się wejściem na dwa niewysokie szczyty w okolicach Vikebygd (Såta i Juten) a teraz znów zmierzałem w tym samym kierunku. Tym razem jednak nie dojechałem do miasteczka, tylko zjechałem w boczną drogę jakieś 6 kilometrów wcześniej. Kierowałem się do Bjordal, malowniczo położonej farmy, skąd odchodziło kilka ciekawie prezentujących się na mapie szlaków. Na miejscu okazało się, że do dyspozycji jest jedynie niewielki parking przy jednym z budynków gospodarczych, w dodatku płatny. 30 koron nie stanowi w Norwegii wielkiej sumy, nie było mi więc żal rozstawać się z taką kwotą. Chwilę później już byłem na szlaku. Początkowo zamierzałem wejść na najbliższy szczyt, czyli Bårefjell (403 m n.p.m)…
-
Såta 250 m n.p.m. & Juten 411m n.p.m.
Korzystając z kilkudniowego pobytu na zachodnim wybrzeżu Norwegii, nie mogłem nie skorzystać z okazji, żeby pochodzić po tamtejszych górkach. W wyższych partiach wciąż leżał śnieg, ale byłem pewien, że znajdę miejsce, gdzie nie będę musiał grzęznąć w głębokich zaspach. Spontaniczne wejście na Kyrkja dwa dni wcześniej dało mi okazję do przyjrzenia się bliżej tamtej okolicy i w głowie miałem już pomysł na co najmniej dwie kolejne wycieczki. Udało mi się trafić z tym wyjazdem w idealną pogodę. O ile wejście na Kyrkja odbywało się w pochmurny, dzień z przelotnymi opadami, tak już w kolejne dni ładnie świeciło słońce a temperatury dochodziły do 8 stopni na plusie. Trzeba przyznać, że marzec…
-
Kyrkja 217m n.p.m.
Siedziałem w samochodzie na przystani w niewielkiej osadzie Innbjoa w zachodniej Norwegii i czekałem. Do umówionego spotkania miałem jeszcze jakąś godzinę, ale gdy z niecierpliwością spoglądałem po raz kolejny na zegarek, otrzymałem wiadomość z prośbą o przesunięciu spotkania o kolejne 60 minut. Spędzenie kolejnej godziny w samochodzie nie do końca mi się podobało, zacząłem więc zastanawiać się w jaki sposób wykorzystać ten czas. Niedaleko widziałem zjazd na plażę. Miałem ze sobą aparat, więc może mógłbym porobić kilka zdjęć na kamienistym brzegu. Podjechałem w tamtym kierunku i zaparkowałem auto na parkingu przy drodze. I wtedy zauważyłem, że po przeciwnej stronie drogi wznosi się zachęcająco wyglądająca górka. Niewysoka i na tyle blisko,…